W filmie łapię makro-ujęciem to, jak siatkówka skakuna przesuwa się za jego oczami niczym cień (9:04). Odpowiedź na pytanie, jak widzą skakuny, zaczyna się od liczby: osiem oczu w czterech parach, a oczy główne działają jak malutki teleobiektyw.

Jak widzą skakuny? Dlaczego oczy to pierwsza rzecz, którą widać u pająka?

Pierwsze, na co patrzę u każdego skakuna, to jego oczy. Największa para — oczy główne — razem z sześcioma mniejszymi oczami po bokach i z tyłu głowotułowia odróżnia skakuny (Salticidae) od większości innych pająków.
Przykładem tej rodziny jest też rodzaj Portia — pająk, który potrafi zapamiętać trasę polowania i atakuje nawet inne pająki sieciowe. To właśnie wzrok pozwala skakunom polować aktywnie, a nie czekać w sieci na ofiarę.
Podobnie duże, „lampiące się” oczy mają też rodzaje Deinopis i Asianopis — inne aktywnie polujące pająki, tylko wyglądające trochę bardziej strasznie.
Ile oczu ma skakun i za co odpowiada każda para?
Salticidae mają zawsze osiem oczu w czterech parach. To jedna z cech definiujących rodzinę, niezależnie od tego, czy mówimy o maleńkim samczyku, czy o dużym Hyllus diardi.
Oczy główne analizują detale, a oczy dodatkowe pilnują szerokiego kąta i wykrywają ruch. Największa para to oczy główne (AME, anterior median eyes) — reszta to trzy pary oczu dodatkowych, rozmieszczone po bokach i z tyłu głowotułowia (część ciała pająka powstała z połączenia głowy i tułowia):
- AME (oczy główne) — analiza szczegółów, najlepsza ostrość.
- ALE (przednioboczne) — najszersze pole widzenia, wykrywanie ruchu.
- PME (środkowoboczne) — wspomagają obraz boczny.
- PLE (tylnoboczne) — pilnują tego, co dzieje się za pająkiem.
Wielkość i rozmieszczenie tych par różnią się między rodzajami, ale zasada działania zostaje ta sama.
Dlaczego największe oczy skakuna nie widzą najszerzej?
Największe oczy skakuna, czyli oczy główne, działają jak teleobiektyw — skupiają się na jednym punkcie i wyciągają z niego mnóstwo detali. Nie dają jednak najszerszego pola widzenia.
„Jak się okazuje, ta główna największa para oczu służy za taki teleobiektyw.” — z filmu, 6:08
To oczy dodatkowe, zwłaszcza przednioboczne (ALE), mają największe pole widzenia i najlepiej wyławiają ruch. W eksperymentach stwierdzono, że ich czułość na przesunięcia bywa lepsza, niż wynikałoby to z samego odstępu między receptorami — zjawisko nazywane hiperostrością ruchową.
W eksperymencie z szybko zbliżającym się obiektem (tzw. looming) zasłonięcie oczu głównych nie zmieniło reakcji obronnej pająka. Zasłonięcie ALE za to ją silnie zaburzyło — skakun przestawał reagować na zagrożenie tak, jak powinien.
Jak skakun patrzy, nie ruszając oczami?
Oczy skakuna, a zwłaszcza oczy główne, są częścią oskórka i fizycznie się nie poruszają. Przy linieniu zrzuca je razem z całym pancerzem, łącznie z samymi „okularami”.
Za okularem kryje się długa, rurkowata struktura, a za nią zakrzywiona siatkówka. Napędza ją nawet sześć różnych mięśni, które poruszają nią w pionie, w poziomie i obrotowo — tak pająk skanuje fragment obrazu w wysokiej rozdzielczości.
Ten ruch widać gołym obiektywem przy dobrym oświetleniu i powiększeniu makro — jako cień przemykający za oczami. Naukowcy wykorzystali to zjawisko, żeby zbudować eye tracking u skakunów: dziś można sprawdzić, w którym miejscu obrazu pająk aktualnie „skupia wzrok”.
Skakun nie rusza oczami, bo rusza siatkówką schowaną za nimi — to jego wewnętrzny zoom.
Czy oczy skakuna współpracują ze sobą?
Oczy dodatkowe wykrywają ruch i przekazują jego lokalizację oczom głównym, które doogniskowują szczegóły. W eksperymentach na gatunku Phidippus audax śledzono ruch siatkówek oczu głównych, manipulując jednocześnie tym, co widziały oczy ALE.
Gdy obiekt się poruszał i ALE były aktywne, oczy główne płynnie podążały za celem. Po zasłonięciu ALE zdolność śledzenia wyraźnie się pogarszała — każda kamera szerokokątna wykrywa cel i przekazuje jego pozycję kamerze wysokiej rozdzielczości.
Skakun posiada kilka niezależnych kamer, które na bieżąco wymieniają się informacjami. Skakuny wykazują coś, co śmiało można nazwać uwagą — nie każdy nowy ruch powoduje przeskanowanie, pająk wybiera to, co go akurat interesuje.
Dlaczego skakun obraca się w stronę palca albo kamery?
Nie dzieje się to, bo skakun rozpoznaje człowieka. U mnie w terrarium wystarczy przesunąć palec przed pająkiem albo wokół niego, żeby zobaczyć ten obrót — testowałem to wielokrotnie.
„Czy zastanawiają was kiedyś, dlaczego tak się dzieje? Bo nie, bynajmniej nie dzieje się tak, dlatego, że skakun rozpoznaje człowieka.” — z filmu, 14:01
Dzieje się tak, bo oczy główne mają wąskie pole wysokiej ostrości i się nie ruszają. Gdy ruch wykryją oczy boczne, pająk musi ustawić całe ciało tam, gdzie chce zbadać element oczami głównymi.
Jak skakun ocenia odległość bez dwóch rozstawionych oczu?
U człowieka ocena odległości działa na bazie widzenia stereoskopowego — dwóch oczu rozstawionych w przestrzeni. U skakunów odstęp między siatkówkami jest tak mały, że ten mechanizm teoretycznie nie powinien działać.
Najlepiej przebadany w tym temacie gatunek, Hasarius adansoni, wykorzystuje aberrację chromatyczną: soczewka oka głównego nie ogniskuje wszystkich długości fal światła w tym samym miejscu. Zielone światło dobrze ogniskuje się na jednej warstwie receptorów, a na innej warstwie, też czułej na zieleń, obraz jest celowo nieostry — wielkość rozmycia zależy od odległości obiektu.
W eksperymencie zmiana barwy światła oświetlającego pająka zmieniła sposób ogniskowania obrazu, a pająki zaczęły skakać na błędną odległość — zgodnie z przewidywaniami naukowców. Skakun liczy odległość z rozmycia obrazu, nie z porównania dwóch kątów patrzenia.
Autor filmu zaznacza, że rodzina skakunowatych liczy tysiące gatunków i różne rodzaje mogą mierzyć odległość nieco inaczej.
Czy skakuny widzą kolory i widzą świat tak jak my?
Człowiek ma trzy typy czopków — zielony, niebieski, czerwony. Skakuny są najbardziej czułe na zieleń i ultrafiolet, czyli widzą świat inaczej niż my.
Dwa skakuny wyglądające dla naszego oka podobnie mogą wyglądać dla siebie kompletnie inaczej, bo elementy otoczenia odbijają UV w różny sposób. Bodźce UV biorą udział w ostrzeganiu przed drapieżnikami i w zalotach.
U rodzaju Habronattus w siatkówce pojawił się dodatkowy filtr barwnikowy, który przesuwa czułość receptorów w stronę czerwieni i pomarańczu — daje to funkcjonalne widzenie trzech barw. Samce mają kolorowe elementy ciała, które pokazują samicom podczas zalotów.
To, czy dany kolor jest w ogóle widoczny dla konkretnego gatunku, bardzo mocno zależy od obserwatora. U gatunku Saitis barbipes samce mają czerwono ubarwione odnóża, ale samice nie widzą tej czerwieni jako czerwieni — działa to raczej na bazie jasności i kontrastu niż konkretnego koloru.
Czy kolor realnie pomaga skakunowi polować?
W eksperymencie z 2026 roku samice Habronattus pyrrithrix najpierw uczono, że czerwony kolor wiąże się z niesmaczną zdobyczą. Potem testowano polowanie z dostępem do sygnału czerwieni albo bez niego.
Pająki z dostępem do informacji kolorystycznej skuteczniej wybierały jadalną zdobycz i rzadziej atakowały ofiary oznaczone czerwonym. Samice korzystające z tej informacji wcześniej zaczynały składanie jaj i miały tendencję do większej masy ciała.
Eksperyment nie wykazał jednoznacznego wzrostu całkowitej liczby jaj czy potomstwa. Kolor realnie poprawia efektywność polowania, ale nie przekłada się automatycznie na większą liczbę potomstwa.
Jak wygląda polowanie skakuna krok po kroku?
Całe polowanie skakuna rozgrywa się w kilka–kilkanaście sekund i składa się z sześciu etapów.
- Wykrycie ruchu — oczy dodatkowe rejestrują zmianę z boku i pająk wykonuje szybki obrót.
- Orientacja — głowotułów ustawia się tak, żeby obiekt znalazł się przed oczami głównymi.
- Analiza — ruchoma siatkówka skanuje wielkość, kształt i sposób poruszania się obiektu, odróżniając zdobycz od drapieżnika albo elementu tła.
- Podejście — skakun skraca dystans, a oczy boczne i główne wspólnie aktualizują położenie ofiary.
- Ocena dystansu — u niektórych gatunków pomaga tu rozogniskowanie obrazu (aberracja chromatyczna).
- Atak — szybki skok, chwyt przednimi odnóżami i wbicie szczękoczółków.
Przy wykryciu drapieżnika system działa podobnie: ruch wykryty bocznymi oczami i efekt looming prowadzą do postawy obronnej albo ucieczki. Każdy z tych etapów dzieje się w ciągu kilku sekund, zanim w ogóle zauważycie, że pająk się poruszył.
U mnie przy obserwacjach z bliska sprawdza się pęseta prosta 20 cm — wystarczy, żeby podać małą zdobycz bez wkładania ręki do terrarium.
Z tego fragmentu w sklepie
-
Pęseta prosta 20 cm15,00 zł
Jakiego skakuna wybrać na start i jak urządzić mu terrarium?
Z aktualnej oferty na pierwszego skakuna najczęściej poleca się Phidippus regius — ma mniejsze wymagania co do wilgotności i temperatury. Hyllus diardi wybierzcie jako drugi albo trzeci gatunek, bo jest większy, cieplejszy w wymaganiach i szybszy w reakcjach.
| Gatunek | Dostępność | Samica | Samiec |
|---|---|---|---|
| Hyllus diardi | adult | 300 zł | 200 zł |
| Phidippus regius | L6/7/adult | 250 zł | 200 zł |
Oba gatunki potrzebują temperatury 22–28°C i dobrze wentylowanego terrarium — różni je głównie wilgotność i wielkość zbiornika.
- Phidippus regius: terrarium od ok. 20 × 20 × 30 cm (np. Terrarium 20 × 20 × 30 cm), wilgotność 50–70%, zraszanie jednej strony terrarium co 1–2 dni.
- Hyllus diardi: terrarium od ok. 25 × 25 × 35 cm (np. Terrarium 40 × 30 × 30 cm), wilgotność wyższa, 60–75%, też ze zraszaniem co 1–2 dni i obowiązkowo z dobrą wentylacją — zbyt duża wilgotność bez przepływu powietrza grozi pleśnią.
Jako podłoże pod oba gatunki sprawdza się Podłoże dla skakunów 2 l, a do kontroli warunków — Termometr z higrometrem do terrarium. Obu gatunków nie trzymajcie razem w jednym terrarium — to drapieżniki, które zjedzą sąsiada.
Młode żywią się wylęgiem turka albo świerszcza, dorosłe większymi karaczanami. Jeśli pająk odmawia jedzenia, zabierzcie niedoszłą ofiarę następnego dnia, żeby nie skrzywdziła go na przykład podczas wylinki. Po samej wylince pająk jest miękki i delikatny — w tym czasie nie karmicie go i nie niepokójcie, tylko zapewnijcie wilgotność i dostęp do wody.
Wolicie obejrzeć oba gatunki na żywo, zanim zdecydujecie? Zapraszamy do naszego sklepu terrarystycznego we Wrocławiu — ul. Św. Mikołaja 63, codziennie 10–19.
Z tego fragmentu w sklepie
-
Podłoże dla skakunów 2 l – Jumping Spiders Substrate20,00 zł -
Termometr z higrometrem do terrarium25,00 zł -
Terrarium 20 × 20 × 30 cm115,00 zł -
Terrarium 40 × 30 × 30 cm190,00 zł
Ile kosztuje start ze skakunem i czy to legalne hobby?
Policzmy pełny zestaw startowy, nie tylko samego pająka. Ceny z listopad 2026.
Start z Phidippus regius (samiec) wychodzi około 400 zł za cały zestaw.
- SKAKUN Phidippus regius – samiec adult — 200 zł
- Terrarium 20 × 20 × 30 cm — 115 zł
- Podłoże dla skakunów 2 l — 20 zł
- Spryskiwacz 200 ml — 15 zł
- Termometr z higrometrem do terrarium — 25 zł
- Pęseta prosta 20 cm — 15 zł
- Karaczan argentyński duży — 10 zł
Suma: 200 + 115 + 20 + 15 + 25 + 15 + 10 = 400 zł.
Zestaw z Hyllus diardi (samiec):
- SKAKUN Hyllus diardi – samiec adult — 200 zł
- Terrarium 40 × 30 × 30 cm — 190 zł
- Podłoże dla skakunów 2 l — 20 zł
- Spryskiwacz 200 ml — 15 zł
- Termometr z higrometrem do terrarium — 25 zł
- Pęseta prosta 20 cm — 15 zł
- Karaczan argentyński duży — 10 zł
Suma: 200 + 190 + 20 + 15 + 25 + 15 + 10 = 475 zł.
Hyllus diardi i Phidippus regius nie są na liście CITES i nie figurują w rozporządzeniu o zwierzętach niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi — jako bezkręgowce nie podlegają też rejestracji w starostwie. Hodowla obu gatunków jest w Polsce legalna, bez dodatkowych zezwoleń.
Z tego fragmentu w sklepie
-
SKAKUN Phidippus regius – L6/7/adult – samiec200,00 zł -
Karaczan argentyński duży (3-5 cm)10,00 zł -
SKAKUN Hyllus diardi – samiec adult200,00 zł -
Spryskiwacz 200 ml15,00 zł
Wszystko z tego artykułu w jednym miejscu
-
Karaczan argentyński duży (3-5 cm)10,00 zł -
Podłoże dla skakunów 2 l – Jumping Spiders Substrate20,00 zł -
SKAKUN Hyllus diardi – samiec adult200,00 zł -
Spryskiwacz 200 ml15,00 zł -
Pęseta prosta 20 cm15,00 zł -
Termometr z higrometrem do terrarium25,00 zł -
Terrarium 20 × 20 × 30 cm115,00 zł -
Terrarium 40 × 30 × 30 cm190,00 zł
Najczęstsze pytania
Ile oczu ma skakun?
Skakun ma osiem oczu w czterech parach: oczy główne (AME) oraz trzy pary dodatkowych — przednioboczne (ALE), środkowoboczne (PME) i tylnoboczne (PLE). Oczy główne analizują detale, a oczy dodatkowe pilnują szerokiego kąta i wykrywają ruch.
Czy skakun rozpoznaje swojego właściciela?
Nie — obrót skakuna w stronę palca czy kamery to efekt wykrycia ruchu oczami bocznymi, nie rozpoznanie człowieka. Pająk musi ustawić całe ciało, żeby oczy główne mogły zbadać obiekt z bliska.
Czy skakuny widzą kolory?
Tak, ale inaczej niż ludzie — są najbardziej czułe na zieleń i ultrafiolet. U niektórych rodzajów, jak Habronattus, dodatkowy filtr w siatkówce otwiera też widzenie czerwieni i pomarańczu.
Jak skakun ocenia odległość przed skokiem na zdobycz?
U gatunku Hasarius adansoni mózg odczytuje dystans z celowego rozmycia obrazu w jednej z warstw siatkówki, czyli z aberracji chromatycznej. To inny mechanizm niż klasyczne widzenie stereoskopowe u człowieka.
Czym różni się wzrok skakuna od wzroku pająka sieciowego, np. krzyżaka?
Krzyżak nie potrzebuje dobrego wzroku, bo informacje o otoczeniu dostaje z wibracji swojej sieci. Skakun aktywnie poluje, więc potrzebuje ostrego wzroku do namierzania ofiar i unikania zagrożeń.
Czy skakuny są niebezpieczne dla człowieka?
Nie — jad skakunów jest przystosowany do małych ofiar jak muchy i nie jest uznawany za istotny klinicznie dla ludzi. Ukąszenie zdarza się rzadko i czuć je najwyżej jak ukłucie pszczoły, z miejscowym zaczerwienieniem i swędzeniem. Przy duszności, obrzęku twarzy czy innych objawach ogólnych skontaktujcie się z lekarzem albo zadzwońcie na 112.
Jaki skakun jest najlepszy dla początkujących?
Phidippus regius to klasyczny gatunek na pierwszego skakuna — mniejsze wymagania co do wilgotności i temperatury niż u Hyllus diardi. Terrarium 20×20×30 cm, wilgotność 50–70% i temperatura 22–28°C wystarczą mu do dobrego rozwoju. Hyllus diardi wybierzcie dopiero jako drugi gatunek.
Gdzie kupić skakuna we Wrocławiu?
W naszym sklepie terrarystycznym we Wrocławiu, ul. Św. Mikołaja 63, codziennie 10–19. Obejrzycie tam okazy na żywo i dostaniecie doradztwo na miejscu, zanim zdecydujecie się na zakup.
Na spokojnie, od początku: całą wiedzę na start zebrałem w książce „"Pająki nie są takie straszne" Wojciech Kubiak”.
Załóżcie konto, żeby dostać wiadomość, kiedy wrócą okazy z tego artykułu.
Wolicie obejrzeć okazy na żywo? Zapraszamy do naszego sklepu terrarystycznego we Wrocławiu — ul. Św. Mikołaja 63, codziennie 10–19. Jak do nas trafić.
Źródła
- Film: 48fSw3NjipE, 0:41 (00:41)
- Film: 48fSw3NjipE, 0:21 (00:21)
- Film: 48fSw3NjipE, 2:12 (02:12)
- Film: 48fSw3NjipE, 2:33 (02:33)
- Film: 48fSw3NjipE, 1:05 (01:05)
- Film: 48fSw3NjipE, 5:06 (05:06)
- Film: 48fSw3NjipE, 5:27 (05:27)
- Film: 48fSw3NjipE, 5:48 (05:48)
- Książka: Wojciech Kubiak, 'Pająki nie są takie straszne' — słowniczek pojęć, termin 'Głowotułów', s. 55
- Film: 48fSw3NjipE, 6:08 (06:08)
- Film: 48fSw3NjipE, 6:32 (06:32)
- Film: 48fSw3NjipE, 6:54-7:16 (06:54)
- Film: 48fSw3NjipE, 7:37-7:57 (07:37)
- Film: 48fSw3NjipE, 8:19 (08:19)
- Film: 48fSw3NjipE, 8:41 (08:41)
- Film: 48fSw3NjipE, 9:04-9:25 (09:04)
- Film: 48fSw3NjipE, 9:45 (09:45)
- Film: 48fSw3NjipE, 10:48 (10:48)
- Film: 48fSw3NjipE, 11:09-11:31 (11:09)
- Film: 48fSw3NjipE, 11:31 (11:31)
- Film: 48fSw3NjipE, 11:52-12:16 (11:52)
- Film: 48fSw3NjipE, 13:41 (13:41)
- Film: 48fSw3NjipE, 14:01-14:23 (14:01)
- Film: 48fSw3NjipE, 14:23-14:44 (14:23)
- Film: 48fSw3NjipE, 16:12-16:33 (16:12)
- Film: 48fSw3NjipE, 16:33-16:53 (16:33)
- Film: 48fSw3NjipE, 17:15-17:35 (17:15)
- Film: 48fSw3NjipE, 17:57-18:18 (17:57)
- Film: 48fSw3NjipE, 18:18-18:39 (18:18)
- Film: 48fSw3NjipE, 18:39-18:59 (18:39)
- Film: 48fSw3NjipE, 19:19-19:39 (19:19)
- Film: 48fSw3NjipE, 20:22-20:42 (20:22)
- Film: 48fSw3NjipE, 21:04 (21:04)
- Film: 48fSw3NjipE, 21:26-21:48 (21:26)
- Film: 48fSw3NjipE, 22:09-22:29 (22:09)
- Film: 48fSw3NjipE, 22:29-22:49 (22:29)
- Film: 48fSw3NjipE, 22:49-23:10 (22:49)
- Film: 48fSw3NjipE, 25:12-25:32 (25:12)
- Film: 48fSw3NjipE, 25:32 (25:32)
- Film: 48fSw3NjipE, 25:52 (25:52)
- Film: 48fSw3NjipE, 26:12 (26:12)
- Film: 48fSw3NjipE, 26:32 (26:32)
- Film: 48fSw3NjipE, 26:52-27:12 (26:52)
- Książka: Wojciech Kubiak, 'Pająki nie są takie straszne' — karmienie, usuwanie niezjedzonej ofiary, s. 36
- Książka: Wojciech Kubiak, 'Pająki nie są takie straszne' — zachowanie pająka po wylince, s. 35
- Źródło zewnętrzne: Phidippus regius — parametry terrarium (temperatura, wilgotność, wymiary)
- Źródło zewnętrzne: Phidippus regius — drugi niezależny opis hodowlany
- Źródło zewnętrzne: Hyllus diardi — parametry terrarium (temperatura, wilgotność, wymiary)
- Źródło zewnętrzne: Hyllus diardi — drugi niezależny opis hodowlany
- Źródło zewnętrzne: Jad skakunów nie jest medycznie istotny dla ludzi
- Źródło zewnętrzne: Habronattus pyrrithrix — identyfikacja gatunku z eksperymentu o uczeniu kolorem
- Źródło zewnętrzne: Rozporządzenie Ministra Środowiska z 3.08.2011 (Dz.U. 2011 nr 173 poz. 1037) — gatunki niebezpieczne, Hyllus i Phidippus nie są objęte
Pełna transkrypcja filmu
[0:00] Ze względu na tematykę odcinka, do końca tygodnia obowiązywać będzie kot rabatowy oczka, które daje wam 15% zniżki na wszystkie skakuny z naszego sklepu. Korzystajcie do woli. Uwaga, dzisiaj będzie poważny film o skakunach w niepoważnej koszulce urodzinowej. Zapraszam. Temat skakunów wałkowany był na tym kanale wielokrotnie, ale jednej podstawowej, najważniejszej rzeczy,
[0:21] która dotyczy się tych pająków, nie omówiliśmy i to jest ich wzrok. Jak spojrzymy sobie na takiego typowego skakuna, tu akurat mam tego najmądrzejszego z najmądrzejszych, czyli rodzaj Portia, to są skakuny, które są w stanie bardzo wiele zapamiętać i nawet polują na pająki sieciowe. Jeżeli na takiego skakuna spojrzymy, to pierwsze, co rzuca nam się w oczy
[0:41] i co odróżnia skakuny od wszystkich in… No dobra, może nie wszystkich, ale od większości innych pająków, to są właśnie oczy. Oczy, które spozierają na nas, które gapią się na nas, a konkretnie dwoje ogromnych okularów, które są tak zwanymi oczami głównymi, obok nich są oczy boczne i jeszcze mamy dwie kolejne pary, które są umiejscowione z boku i bardziej z tyłu głowotłowia skakuna.
[1:05] Łącznie więc taki typowy przedstawiciel rodziny Salticidae, czyli właśnie skakunowatych, posiada ośmioro oczu, czyli cztery pary. I można by sobie pomyśleć, że ok, czyli on dostaje osiem obrazów, czyli w głowie, w tym maleńkim głowotłowiu, tworzy mu się osiem różnych obrazów świata. No właśnie jest totalnie odwrotnie, bo jak się okazuje, wzrok skakunów i to,
[1:28] co wpada przez te okulary i to, co się potem dzieje z tym obrazem w ich maleńkim zwoju nerwowym, to jest coś niesamowitego i one otrzymują z tego w zasadzie jeden obraz. Ale najciekawsze jest to, że każda para oczu odpowiada za praktycznie coś innego. I okazuje się, że skakuny mają zarówno zestaw kamer szerokokątnych, tak bym powiedział,
[1:51] które obserwują otoczenie właśnie w szerokim kącie, oraz dwójkę teleobiektywów, które są w stanie skupić uwagę na pewnym detalu i zobaczyć go w bardzo dużej rozdzielczości. Dzisiejszy odcinek poświęcamy wzrokowi skakunów, które jako jedne z niewielu pająków właśnie mają te takie dwa wielkie okulary. Innymi pająkami tego typu są na przykład rodzaj Deynopis i Azjanopis,
[2:12] o nich też kiedyś nagrywałem odcinek, one też się lampią, tylko wyglądają trochę bardziej strasznie. Zatem w dzisiejszym materiale dowiemy się, co w zasadzie widzą skakuny, jak widzą skakuny, czy widzą kolory, czy nie widzą kolorów i po co tak naprawdę im te wielkie gały. A w ramach krótkiego ogłoszenia w tej jakże cudownej koszulce lubie gnój, pamiętajcie, że cały czas obowiązuje kalendarz wydarzeń terrarystycznych,
[2:33] na których będę, tutaj macie je wszystkie wypisane, a najbliższe są 8 listopada. W Warszawie jest to zoegzotyka i tam też będziecie mogli zdobyć nasz tegoroczny kalendarz, w zasadzie na przyszłoroczny kalendarz na 2027 rok z pięknym zdjęciem Marysi, która sobie rozciągała Japę po posiłku. I teraz skakuny, o. No dobrze, znamy mniej więcej układ oczu skakunów, które pozwalają mu widzieć w prawie 360 stopniach.
[2:57] I taki układ w odniesieniu do stylu życia tych pająków ma bardzo dużo sensu. No bo weźmy na ten przykład takiego krzyżaka, który ma oczy zupełnie inaczej ułożone. Swoją drogą oczy też determinują często, do jakiej rodziny należy pająk, więc po tym można poznać. Taki krzyżak siedzi na sieci i on nie potrzebuje super wzroku,
[3:17] bo siedzi praktycznie cały czas nieruchomo, a przedłużeniem jego, w cudzysłowie, oczu są oczywiście nici, czyli pajęczyna, która, wprawiona w drgania poprzez np. wpadnięcie tam potencjalnej ofiary, czy drapieżnika, czy adoratora, daje pająkowi informacji, że coś jest w danym miejscu. Pająk potrafi to zlokalizować bez udziału wzroku, no i generalnie on sobie tak żyje.
[3:39] Natomiast skakuny, ze względu na swój tryb życia, który jest trybem aktywnie polującym, skakuny aktywnie polują na swoje ofiary, skaczą na nie, no i generalnie to są świetni łowcy. One potrzebują super wzroku i super wzroku z kilku powodów potrzebują, przede wszystkim dlatego, żeby namierzać ofiary, ale jeszcze ważniejsze jest to, żeby unikać zagrożeń.
[4:00] I właśnie ustawienie oczu w różnych miejscach kara paksu i różne przydzielenie funkcji tego wzroku, tych konkretnych okularów, daje im tę możliwość. Czyli tak mikro podsumowując, skakuny zostały obdarzone przez naturę takim super zaawansowanym, jednym z najlepszych w ogóle, pod względem przystosowania i pod względem skomplikowania systemów optycznych w świecie bezkręgowców.
[4:22] I co ciekawe, ten wzrok jest znakomity nie dlatego, że skakun posiada gigantyczny mózg albo oczy podobne do naszych, a wręcz przeciwnie. Cały system musi zmieścić się w głowotłowiu zwierzęcia, którego ciało może mieć na przykład kilka milimetrów długości. To oznacza ogromne ograniczenie przestrzenne, oczywiście, i każdy receptor, każdy neuron, no i każdy fragment siatkówki kosztuje miejsce i energię.
[4:45] Zatem skakun rozwiązał ten problem nie poprzez zbudowanie jednej ogromnej kamery o wysokiej rozdzielczości, tylko poprzez rozdzielanie zadań. Czyli skakun jest dobry w multitaskingu. Ale korpogatka jest. To teraz nazewnictwo oczu skakuna, bo tak, poszczególne pary są nazwane i będę tutaj mówił skrótami z języka angielskiego, ale mówię po polsku, bo jest prościej.
[5:06] I teraz tak, mamy oczy główne oraz oczy dodatkowe. I jak się możecie domyślić, oczy główne to są te dwa wielkie okulary, te dwa wielkie ślepia, które się w nas wlepiają, i są to tak zwane principal eyes, czyli oczy właśnie główne, albo też AME, one się nazywają, czyli anterior median eyes. No i to są oczy, które są największe, które najbardziej widać i tak dalej.
[5:27] No i jeszcze mamy trzy pary oczu dodatkowych, czyli po kolei przednioboczne ALE, środkowoboczne PME oraz tylnoboczne PLE. I u różnych rodzajów skakunów zarówno wielkość tych okularów, jak i ich rozmieszczenie mogą się delikatnie różnić od siebie, ale zasada działania pozostaje taka sama. Oczy główne odpowiadają przede wszystkim za analizę szczegółów,
[5:48] natomiast oczy dodatkowe specjalizują się w szerokokątnym obserwowaniu otoczenia i wykrywaniu ruchu. Wspólnie dają zwierzęciu pole widzenia zbliżające się do pełnego otoczenia wokół ciała. I tutaj pojawia się pierwszy paradoks, bo jeżeli spytałbym się kogokolwiek, które oko skakuna widzi największe pole, no to logiczną odpowiedzią jest, że to największe oko,
[6:08] ono widzi największe pole i ono daje skakunowi największy obraz świata. No właśnie nie. Jak się okazuje, ta główna największa para oczu służy za taki teleobiektyw. To znaczy, ona może skupić się na danym elemencie i wydobyć z niego bardzo wiele szczególików. Natomiast szerokokątne kamery to są właśnie te oczy dodatkowe. To one mają największe pole widzenia i co więcej, jest to potwierdzone naukowo.
[6:32] W eksperymentach wykazano, że przednioboczne oczy, czyli te ALE, które częściowo pokrywają swoim polem widzenia obszar obserwowany przez oczy główne, są niezwykle skuteczne w wykrywaniu ruchu. Ich zdolność do zauważania przesunięć obiektów może być nawet lepsza, niż wynikałoby to po prostu z odstępu między receptorami, czyli mówimy o takiej jakby hiperostrości ruchowej.
[6:54] I tutaj dobrym przykładem podziału funkcji są eksperymenty z bodźcami typu looming, czyli obrazami symulującymi szybko zbliżający się obiekt. Jeżeli na ekranie przed pająkiem pojawiał się czarny dysk gwałtownie zwiększający swoją średnicę, skak on reagował tak, jakby coś rzeczywiście na niego leciało, czyli cofał się albo wykonywał reakcję obronną. I teraz, kiedy zasłonięto mu oczy główne,
[7:16] to ta reakcja nadal występowała, nadal była w pełni sił. Ale, kiedy zasłonięto mu te oczy przednioboczne, czyli właśnie ALE, to okazało się, że reakcja odruchowa jest silnie zaburzona. To pokazuje, że ogromne przednie oczy nie są konieczne do wykrycia nadciągającego zagrożenia, bo tym zajmuje się wyspecjalizowany system boczny.
[7:37] Tutaj dochodzimy też do jednej z najciekawszych cech skakunów, bo u nich oczka, a szczególnie te wielkie przednie oczy, nie mogą się poruszać, tak? Tak jak u człowieka, który chce śledzić ruszający się obiekt, na przykład samolot, no to będzie podążał za tym palcem wzrokiem bez ruszania głową i same oczy będą podążać.
[7:57] U skakuna to tak nie działa. Dzieje się tak dlatego, że to jest nieodłączny element oskórka. I jeżeli skakun na przykład linieje, no to linieje absolutnie cały, wraz z tymi oczkami i tam też na wylińce widać te po prostu okulary. No to jak to się dzieje, że skakuny mogą poruszać tym miejscem, na którym skupiają wzrok, bez poruszania oczami?
[8:19] Dzieje się tak dlatego, że za okularem znajduje się taka specjalna, długa struktura, która trochę przypomina rurkę, no a za tym znajduje się zakrzywiona siatkówka. I co najważniejsze, ten cały mechanizm jest… Tak, tak, ty skaczesz na mnie, super, no bomba jesteś. Ten cały mechanizm jest obudowany i tutaj różne prace naukowe wskazują
[8:41] nawet sześcioma różnymi mięśniami, dzięki którym to właśnie siatkówka potrafi wykonywać ruchy pojonowe, poziome i rotacyjne. Dzięki temu, pomimo samego faktu, że ta siatkówka jest maleńka, to może ona skanować fragment w dużej rozdzielczości, obraz po obrazie i dzięki temu dawać dużo większy kadr niż sama zdolność
[9:04] takiego statycznego widzenia tej głównej pary oczu. I żeby nie było, że tego nie da się zauważyć, da się to zauważyć. Ponieważ w odpowiednim oświetleniu i w odpowiednim powiększeniu makro widać gołym okiem, jak, no dobra, gołym obiektywem, jak oczy skakunów ruszają się, ale tak jakby z tyłu.
[9:25] To normalnie jest widoczne i parę razy udało mi się to nagrać. To są takie jakby cienie, które przemykają za oczami. To jest właśnie poruszająca się z tyłu siatkówka. A co jeszcze lepsze, naukowcy wykorzystali ten fakt, żeby… Ten fakt, że widać to poruszanie się siatkówki, żeby zrobić specjalny system trackingu wzroku skakuna.
[9:45] I dziś możemy prezentować pająkowi obraz na ekranie, a jednocześnie obserwować, w którym miejscu tego obrazu znajduje się jego wysokorozdzielczy obszar widzenia, czyli ten skupiony. To trochę absurdalne, ale rzeczywiście jesteśmy w stanie zrobić taki eye tracking u pająka. Te eksperymenty też pokazały, że ta siatkówka nie porusza się bardzo chaotycznie, czyli skakun skanuje cały obiekt
[10:06] i potem skupia wzrok na najbardziej interesujących go elementach. Dobra, czyli mniej więcej wiemy. Oczy główne skupiają się na różnych elementach i skanują szczegóły. Oczy boczne, szczególnie te, wypatrują przeciwnika. Oczy te i te, czyli te pozostałe dwie pary, również zajmują się skanowaniem ogólnym otoczenia w małej rozdzielczości i pomagają wykryć ruch, czyli potencjalnego drapieżnika,
[10:27] ewentualnie partnera do rodnażania i tak dalej, i tak dalej. Natomiast najfajniejsza rzecz dzieje się wtedy, kiedy te wszystkie pary oczu zaczną współpracować i tworzą jeden obraz w tym maleńkim głowotłowiu. No bo tutaj można sobie zadać pytanie. Skoro ten system współdziała, te wszystkie oczy, to czy jedno oko może powiedzieć drugiemu oku,
[10:48] gdzie akurat powinno się patrzeć? I jak się okazuje, odpowiedź brzmi tak. W eksperymentach z takim gatunkiem jak Fidipus audax i co ciekawe jest, to pają, który chyba kiedyś gościł na moim kanale, to są, o ile pamiętam, takie czarno-pomarańczowe, duże skakuny ze Stanów Zjednoczonych. Naukowcy śledzili ruch siatkówek oczu głównych i jednocześnie manipulując tym, co widziały oczy dodatkowe.
[11:09] Kiedy na ekranie znajdował się nieruchomy obiekt, główne oczy mogły go skanować niezależnie od tego, czy ALE, czyli te oczy przednioboczne, działały. Ale kiedy obiekt zaczynał się poruszać, sprawa wyglądała inaczej. Jeżeli oczy przednioboczne były aktywne, to oczy główne płynnie podążały za przemieszczającym się celem. Po zasłonięciu ALE, zdolność takiego śledzenia wyraźnie się pogorszyła.
[11:31] Czyli pająk nie tylko posiada kilka niezależnych kamer, ale informacje z tych kamer są na bieżąco wymieniane. Każda kamera szerokokątna, czyli to oko dodatkowe, wykrywa cel i przekazuje jego lokalizację kamerze wysokiej rozdzielczości. To pozwala głównemu systemie wzrokowemu skupić swoje bądź co bądź ograniczone zasoby dokładnie tam, gdzie dzieje się coś interesującego.
[11:52] A co jest jeszcze ciekawsze od tych wszystkich ciekawych rzeczy, które powiedziałem, to skakuny posiadają coś, co my po ludzku moglibyśmy nazwać uwagą. To znaczy, jeżeli skakun, i to też pokazały eksperymenty, jeżeli skakun miał skupiony wzrok na jakimś ruszającym się celu, a jego oczy dodatkowe wykryły inny ruszający się cel, to skakun naturalnym jest, że powinien nagle przeskanować
[12:16] tamten obiekt, ten nowy, który się poruszył. A nie zawsze tak jest. I okazuje się, że skakuny są w stanie wyselekcjonować to co jest ciekawe od tego co nie jest ciekawe albo od tego co już się nauczyły albo zapamiętały. Więc nie wszystkie nowe obiekty są dla nich czymś intrygującym i po prostu skupiają uwagę na tym, co jest dla nich aktualnie najbardziej interesujące.
[12:38] No bo pamiętajmy, że skakuny w naturalnym środowisku są cały czas bombardowane bodźcami. Tu się trawa porusza, tu ptak przeleci, tu coś. Więc one muszą mieć ustalony jakiś system priorytetów, gdzie skupiać swój wysoko rozdzielczy wzrok. Pora na kolejne ciekawe pytanie. Czyli jak dobrze widzi skakun? Generalnie określenie, że skakuny mają świetny wzrok,
[13:00] co jest bardzo często powtarzane, jest prawdziwe. Jest prawdziwe, ale warto jest dokładnie wiedzieć co to znaczy. I oczywiście skakuny nie posiadają takiego wzroku jak my, jak w naszym, człowieczym rozumieniu. Ich system ok, jest super, tylko że jest dostosowany pod konkretne zadania. I tutaj trzeba pamiętać, że ogromną zaletą tych głównych oczu
[13:20] jest właśnie to punktowe, wysoko rozdzielczościowe widzenie. Czyli on widzi, powiedzmy, szeroki fragment panoramy, ale tylko na jednym punkciku może skupić ostrość. I jak sobie o tym pomyślimy, to nagle zachowanie skakunów nabiera sensu. No bo ilekroć miałem skakuny, to robiłem te eksperymenty,
[13:41] że przesuwam palcem przed skakuna czy wokół skakuna no i wtedy skakun się obraca, żeby zbadać co to za element. No i właśnie na tym mniej więcej… Jezu, chłopie, znaczy babu, przestań, zgubiłem ją. A, jest na moim rozporku, no super. No bo ilekroć miałem u siebie skakuna, to oczywiście też się bawiłem tak, że sprawiałem, żeby skakun obrócił się tam, gdzie mam palec.
[14:01] Natomiast, czy zastanawiają Was kiedyś, dlaczego tak się dzieje? Bo nie, bynajmniej nie dzieje się tak, dlatego, że skakun rozpoznaje człowieka. I jak nagle na niego popatrzymy, to on się na nas gapi i tak, o, a co, to człowiek. To tak nie działa. Skakuny mają to wąskie pole wysokiej ostrości w oczach przednich, które się nie ruszają, więc naturalne jest, że jeżeli co się zainteresuje,
[14:23] czyli jeżeli wykryją ruch tymi bocznymi dodatkowymi oczami, to muszą ustawić swoje ciało dokładnie tam, gdzie chcą zbadać dany element. Dla przykładu, jeżeli dla skakuna interesującym obiektem będzie palec i wykryją go oczy boczne, to on się ustawi w kierunku tego palca, żeby mogły go zbadać oczy główne, które mają wysoką rozdzielczość.
[14:44] Punktową, ale mają. Te oczy boczne, to jest też ciekawostka, bo oczy boczne mają pewne receptory, tak? Receptory, które reagują na ruch, jak się okazuje, skakuny potrafią rozpoznać nawet mniejszy ruch niż jest różnica odległości pomiędzy receptorami. I to jest kolejny przykład tej hiperostrości, w którą skakuny są wyposażone.
[15:05] I to jest trochę analogiczne do tej ludzkiej, powiedzmy, hiperostrości, gdzie my też potrafimy zauważyć bardzo małe przesunięcia, nawet mniejsze niż przesunięcie pomiędzy receptorami naszej siatkówki. Skakun nie musi więc widzieć wszystkich szczegółów, na przykład poruszającej się muchy, żeby wiedzieć, że coś bardzo małego przesunęło się na tle liścia. Dopiero po zorientowaniu ciała może odpowiedzieć na trudniejsze pytania.
[15:27] Czy to jest mucha, czy to jest inny pająk, czy to jest może fragment liścia, czy może potencjalne zagrożenia. I co więcej, badania neurofizjologiczne idą jeszcze dalej. U Fidipus audax udało się rejestrować aktywność neuronów mózgu podczas prezentowania pająkowi różnych bodźców wizualnych. Układ nerwowy reagował inaczej na różne typy obrazów, a informacje z oczu głównych i dodatkowych były integrowane.
[15:50] Czyli mózg nie otrzymuje ośmiu kompletów oddzielnych filmów, powstaje jeden wspólny system interpretacji bodźców, na który skakun reaguje. Kolejne ważne pytanie. Skąd taki skakun wie, jak daleko znajduje się mucha i jak daleko musi skoczyć? U człowieka działa to na bazie widzenia stereoskopowego.
[16:12] Czyli mamy dwoje oczu, które są umiejscowione w różnych punktach przestrzeni i jak widzimy, to nasz mózg może zinterpretować, czy np. ta lampa, która miała świetle, jest blisko, albo czy ten obiektyw, który teraz patrzę, jest jeszcze bliżej. U skakunów ta baza pomiędzy siatkówkami jest turbomalenka. Sam głowotłów jest malenki, to wszystko jest tam w środku malenkie.
[16:33] Więc wydawałoby się, że takie widzenie stereoskopowe nie zachodzi. No a jednak, jak się okazuje, jest inaczej. I tutaj wlatuje przykład chyba jednego z najbardziej przebadanych i w ogóle przeskanowanych skakunów na świecie, czyli Hasarius adansoni. Swoją drogą też skakun, którego można hodować. I ten skakun w swoim głowotłowiu wykorzystuje rozwiązanie, które jest tak abstrakcyjnie dziwne,
[16:53] że można by pomyśleć, że to jest jakiś błąd konstrukcyjny w ewolucji pająka. Jego oczy główne posiadają siatkówkę złożoną z kilku warstw fotoreceptorów. Soczewka oka nie ogniskuje wszystkich długości fal światła w tym samym miejscu, a w optyce takie zjawisko nazywamy aberracją chromatyczną. W aparatach fotograficznych np. jest wadą, którą producenci drogich obiektywów próbują jak najbardziej ograniczyć.
[17:15] Natomiast u skakuna stała się ona źródłem informacji. Zielone światło jest dobrze ogniskowane na jednej warstwie receptorów. Inna warstwa posiada również receptory Chouenna zieleń, ale znajduje się w takim miejscu, że obraz padający na nią jest celowo nieostry. Wielkość tego rozmycia zależy od odległości obserwowanego obiektu, a jeżeli układ nerwowy potrafi ocenić stopień nieostrości,
[17:35] otrzymuje informację o dystansie. Czyli tak jakby skakun może wykorzystać coś, czego fotograf stara się uniknąć, czyli po prostu nieostrość rozmycie się obrazu. Co więcej, badacze stwierdzili tę hipotezę w bardzo, nazwijmy to, eleganckim doświadczeniu. Otóż zmienili barwę światła oświetlającego pająka, ponieważ stopień aberracji chromatycznej zależy od długości fali,
[17:57] powinno to zmienić sposób ogniskowania obrazu na siatkówce. Jeżeli skakun rzeczywiście używa rozogniskowania do pomiaru odległości, powinien zacząć błędnie oceniać dystans. I dokładnie to się stało. Po prostu pająki wykonywały skoki o błędnej długości, zgodnie z przewidywaniem wynikającym z optyki ich oczu. Z tym, że pamiętajmy, że rodzina skakunowatych zawiera tysiące gatunków,
[18:18] naprawdę tysiące gatunków, to jest ogromna rodzina pająków. I podejrzewam, że różne rodzaje tych pająków mają też nieco różne systemy mierzenia odległości, także tego nie stosowałbym na przykład w próbach wynalezienia nowego dalmierza, to tak nie działa. Natomiast sam system jest absurdalnie dziwny. No, tyle mogę powiedzieć.
[18:39] Kolejna rzecz, kolory. Czy skakuny widzą kolory? A jeżeli tak, to jakie widzą kolory i czy widzą je tak jak my? No, oczywiście nie widzą ich tak jak my. Skakuny mają nieco inne postrzeganie kolorów niż człowiek. U człowieka działa to w miarę prosto. Mamy trzy typy czopków w oku, które reagują na odpowiednie zakresy światła,
[18:59] czyli tam zielony, niebieski i czerwony, nie? To jest proste. U skakunów działa to tak, że one są szczególnie czułe na światło zielone, o zielonej długości fali, oraz na światło ultrafioletowe. Więc jeżeli mamy dwa skakuny i postawimy je obok siebie, to dla ludzkiego oka one mogą wyglądać bardzo podobnie lub tak samo,
[19:19] ale te dwa skakuny dla nich samych wyglądają kompletnie inaczej. Dlaczego? Ponieważ różne elementy otoczenia, liście, elementy oskórka itd. będą w różny sposób odbijać światło ultrafioletowe. Czyli skakuny, jak się okazuje, dostają dużo więcej bodźców kolorystycznych,
[19:39] niewidocznych dla człowieka, no i które to bodźce też biorą udział, m.in. w ostrzeganiu przed drapieżnikami, czy na przykład w rozmnażaniu, a konkretnie zalotach, czyli rozpoznawaniu partnera. I nie oznacza to jednak, że każdy skakun widzi tak samo. Tutaj są różnice i skakuny, cała rodzina salticidae to jest świetny przykład na to,
[20:00] że w jednej rodzinie pająków, która bądź co bądź jest podobna, tak, no w końcu wszystkie skakuny zostały wrzucone do skakunów, bo są skakunami. Wojciech Koelho, to nie miało sensu, absolutnie co zdanie. Skakuny są doskonałym przykładem rodziny pająków, gdzie postrzeganie kolorów rozwinęło się w różne ścieżki na przestrzeni tysięcy, jak nie dziesiątek tysięcy lat,
[20:22] na przestrzeni ewolucji. Jedną z najbardziej znanych grup skakunów pod tym względem jest amerykański rodzaj Habronatus. U jego przedstawicieli znaleziono bardzo interesujący mechanizm rozszerzania widzenia w stronę czerwieni. Pająki nie musiały wyewoluować całkowicie nowego pigmentu światłoczułego, ale zamiast tego w siatkówce pojawił się filtr barwnikowy przepuszczający określony długości fal.
[20:42] I ten filtr przesuwa efektywną czułość części receptorów, dzięki czemu zwierzę uzyskuje dodatkowy kanał, umożliwiający lepsze rozróżnianie długofalowych kolorów, w tym czerwieni i pomarańczy. W rezultacie pająki z rodzaju Habronatus mogą funkcjonalnie dysponować widzeniem trichromatycznym. I to jest szczególnie ciekawe dlatego, że bardzo wiele samców pająków z tego rodzaju ma świetne kolorki,
[21:04] są po prostu kolorowe i dzięki temu te samce mogą samicom podczas zalotów pokazać kolorowe części głowotłowia, kolorowe części odnóży czy od włoka. No i tam to się potem dalej cimcirimcim kręci. Z tym, że to nie zawsze działa tak, że jeżeli skakun będzie miał na przykład kolory czerwone na sobie, to te kolory czerwone będą widoczne dla partnera partnerki,
[21:26] w tym wypadku raczej dla partnerki. Tutaj świetnym przykładem jest pająk z gatunku Saitis barbipes, to też jest skakun, u których samce mają takie przepięknie czerwono ubarwione odnóża. I teraz badania pokazały, że samice nie widzą tej czerwieni jako czerwieni, w naszym tego słowa znaczeniu. Tutaj raczej działa to na podstawie jasności oraz kontrastu w odniesieniu do innych elementów ciała,
[21:48] czyli sama czerwień jako pigment, jako kolor, to też nie zawsze jest coś, co jest widzialne dla skakuna i to jest taka cecha, gdzie nie wszystkie zwierzątka będą widzieć kolory tak jak my, tak? To czerwień nie zawsze jest czerwienią dla danego zwierzęcia, to bardzo mocno zależy od obserwatora. Po tym całym moim wywodzie z kolorami
[22:09] można by się zapytać, czy te kolory to jest coś co działa, czy faktycznie skakuny tego używają, czy jest to może tylko ciekawostka anatomiczna. Rok 2026 w zasadzie dał nam odpowiedź na to pytanie i brzmi ona tak, to działa, to ma cel i potwierdziły to eksperymenty. Otóż w eksperymentach ze skakunami z gatunku
[22:29] Habronat to Spiritrix samice najpierw uczono, że czerwony kolor jest związany z niesmaczną zdobyczą. Następnie pająki miały możliwość polowania na różne ofiary. Jedna grupa mogła korzystać z czerwonego sygnału, natomiast druga została go pozbawiona. I jak się okazuje, pająki mające dostęp do informacji kolorystycznej
[22:49] skutecznie wybierały jadalną zdobycz, zjadały więcej odpowiednich ofiar i rzadziej marnowały ataki na te niesmaczne oznaczone czerwonym kolorem. Co jeszcze ciekawsze, w dłuższym okresie samice korzystające z informacji barwnej wcześniej rozpoczynały składanie jaj i wykazywały tendencje do osiągania większej masy. Badania nie wykazało natomiast jednoznacznego wzrostu
[23:10] całkowitej liczby jaj, czy potomstwa, więc nie należy tutaj sobie dorabiać historii typu o, widzenie czerwieni podwaja, sukces reprodukcyjny. No nie, to tak nie działa, ale pokazuje coś bardzo ważnego, a mianowicie to, że kolor może realnie poprawić efektywność zdobywania pokarmu przez skakuny. Jest jeszcze jeden aspekt życia skakunów,
[23:31] na które bardzo wpływa wzrok. Jest to oczywiście reprodukcja. Z tym, że ten aspekt został poruszony między innymi w filmie o ultrafiolecie, tutaj go znajdziecie, gdzie tam ultrafiolet grał ogromną rolę, jako że pająki te potrafią widzieć ultrafiolet, no a samce często odbijają ten ultrafiolet. Więc nie będę go szerzej omawiał, ale omówię jeden szczególny rodzaj skakunów,
[23:51] który jest chyba jednym w ogóle z najbardziej znanych rodzajów skakunów, z którym powstało mnóstwo tych krótko- i długometrażowych filmów. Chodzi mi o rodzaj maratus, czyli tak zwane pawie skakuny, u których samce mają te niesamowite skrzydełka i w ogóle kolorystykę od włoka, dzięki której są w stanie zaimponować, bądź nie, samicom. No i to są właśnie te skakuny,
[24:11] które tak śmiesznie tańczą i wywijają tymi dupkami i tylnymi odnóżami. Generalnie rozchodzi się o to, że najnowsze badania nad pająkami rodzaju maratus pokazują, że wygląd tej twarzy, czy w ogóle tego wzoru, który one mają na odwłokach, ja mówię tu o samcach, jest, a w zasadzie może być bardziej skomplikowany niż się wydaje. W 2025 roku testowano hipotezę,
[24:32] że niektóre wzory prezentowane przez samce mogą wykorzystywać istniejące uprzedzenia sensoryczne samic. Na przykład ich wrażliwość na układy przypominające ważne biologiczne obiekty. I to jest nadal aktywny obszar badań, nie wszystkie takie hipotezy są potwierdzone, ale mniej więcej pokazuje to, jak daleko można zajść od
[24:52] zwykłego powiedzenia, że o, pająk widzi muchę, do tego, co tak naprawdę kryje się pod pojęciem wzroku skakunów. I jeśli zastanowiacie się, co to są te odpowiednie bodźce sensoryczne u maratusów, to nie wiem, no to podejrzewam, że na przykład mucha właśnie, nie, dobra, mucha to jest zły przykład, ale drapieżnik, drapieżnik, potencjalny drapieżnik.
[25:12] I teraz znając te wszystkie poszczególne elemenciki widzenia skakuna, czyli kolory, ruch, oczy, główne oczy dodatkowe i tak dalej, zlepmy to w całość. Jak wygląda polowanie skakuna rozbite na części pierwsze? Jak to wygląda krok po kroku? Pierwszy etap to wykrycie ruchu. Przykładowa mucha nie musi znajdować się oczywiście dokładnie nad pająkiem. Jeżeli pojawi się z boku,
[25:32] może trafić na pole widzenia oczu dodatkowych. Układ wykrywa zmianę i skakun wykonuje szybki obrót. Drugi etap to orientacja, czyli pająk ustawia głowotłów tak, żeby mucha znalazła się przed oczami głównymi. I w tym momencie zaczyna się dokładna analiza. Trzeci etap to właśnie analiza, czyli identyfikacja. Te ruchome siatkuweczki skanują obiekt. Pająk może analizować
[25:52] jego wielkość, kształt, sposób poruszania się i inne cechy pozwalające odróżnić potencjalną zdobycz od nieistotnego elementu środowiska czy też od drapieżnika. Czwarty etap to podejście. Skakun zaczyna skracać dystans. W tym czasie oczywiście stale musi aktualizować położenie ofiary. Jeżeli mucha się przesuwa, oczy boczne i główne wspólnie pomagają utrzymać to śledzenie.
[26:12] Piąty etap to ocena dystansu. Przed skokiem odległość musi być wystarczająco dobrze oszacowana. W przypadku niektórych gatunków może tutaj pomagać opisany wcześniej system wykorzystującej rozogniskowanie obrazu. Szósty etap to oczywiście sam atak, czyli pająk wykonuje szybki skok i chwyta zdobycz przednimi odnożami oraz wbija swoje szczękoczółki. I zwróćcie uwagę,
[26:32] ile różnych problemów wzrokowych trzeba rozwiązać w ciągu kilku bądź kilkunastu sekund. Czyli trzeba wykryć ruch, ustalić kierunek, rozpoznać obiekt, śledzić go, oszacować odległość no i wybrać moment ataku. Trochę skomplikowane jak na takiego małego pajączka, a jednak radzą. Oczywiście adekwatny system, tylko nieco zmieniony pojawia się,
[26:52] gdy skakun znajdzie się w zasięgu trapieżnika. Pamiętajmy, że skakuny to są nadal maleńkie pajączki, które są w menu bardzo wielu zwierząt i po prostu to jest smakowity kąsek. No i jeżeli skakun wykryje ruch bocznymi oczami i jeżeli stwierdzi, że ten ruch się zbliża, jeżeli coś powiększa się w jego kierunku, no to następuje ten looming i wtedy skakun może albo
[27:12] zrobić poza obronną, co wygląda uroczo, bo są małe i urocze, albo po prostu zwiać, uciec. I to jest całkiem spoko kompromis, także skakun jest ogólnie razem z naturalnym środowisku. I na zakończenie, na podsumowanie można, a przynajmniej spróbuję odpowiedzieć, chociaż na nie nie odpowiem, odpowiedzieć na pytanie, czy skakun widzi jeden obraz świata
[27:33] czy osiem obrazów świata. I nie jestem w stanie na to odpowiedzieć, bo ogólnie nie wiemy jak to wygląda. Nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, co dzieje się w tym małym łóżku skakuna. To nie jest tak, że jest osiem ekranów i skakun jakby ma, siedzi za konsolą i jest to osiem ekranów, tylko raczej wyobrażałbym sobie to jako zestaw płynących informacji,
[27:56] które łączą się w całość, czyli jakby w jeden obraz, który jest zasilany różnymi tam informacjami ze wszystkich czterech par oczu. Dajcie znać czegoś ciekawego, dowiedzieliście się z tego materiału i zachęcam was też do podzielenia własnymi przemyśleniami. Jeżeli macie skakuna, jeżeli chcecie mieć skakuna, swoją drogą jeszcze mamy skakunę na sklepie. By the way.
[28:16] No, także tyle. To narazka.
