Ziemiórki w terrarium to u mnie właściwie niewidoczny problem — przesypuję do pojemnika nowe podłoże i rzadko widzę więcej niż kilka muszek (15:30). Zanim to was w ogóle zainteresuje, dobrze dobrać sobie pierwszy zestaw: na naszej stronie przygotowaliśmy StarterBox — Twój pierwszy pająk w 3 krokach, czyli gotowy dobór pojemnika, podłoża i wyposażenia pod pierwszego pupila. Najczęściej ziemiórki przynosimy sami, razem z nową roślinką albo podłożem, w którym są już niewidoczne jaja i larwy, choć potrafią też po prostu wlecieć przez okno. Pozbywamy się ich, łącząc przesuszenie podłoża z kontrolą biologiczną — nicieniami, roztoczami i bakteriami BTI — a u pająków czy skorpionów często wystarczy wymiana podłoża na włókno kokosowe za 12 zł.

Czym są ziemiórki w terrarium i w doniczkach?

Ziemiórki to potoczna nazwa dla przedstawicieli rodziny Sciaridae — ziemiórkowatych. To ogromna, zróżnicowana rodzina muchówek, w której opisano już ponad 3000 gatunków na całym świecie. Ich angielska nazwa, fungus gnats, mówi wszystko o biologii: larwy żyją w grzybni i wilgotnym podłożu.
- Rodzina: Sciaridae (ziemiórkowate), ponad 3000 opisanych gatunków.
- Rozmiar: muchówki do ok. 3 mm długości, z długimi nogami i paciorkowatymi czułkami.
- Najczęstszy rodzaj w uprawach: Bradysia, głównie Bradysia impatiens.
Dla mnie to właśnie grzyb jest kluczem do zrozumienia, czemu populacja ziemiórek czasem wybucha z dnia na dzień. Jeśli w doniczce albo pojemniku jest wilgotne podłoże z odrobiną grzybni, ziemiórki prędzej czy później się tam znajdą. Larwy uczestniczą w rozkładzie martwej materii organicznej i użyźniają glebę — to naturalny, pożyteczny proces, zanim zacznie nam przeszkadzać w domu.
Dorosły owad, którego widzimy latającego nad kwiatkiem, to tylko końcowy etap długiego cyklu. Większość życia ziemiórka spędza jako jajo, larwa i poczwarka — imago to tylko kilka ostatnich dni.
Co to jest StarterBox i dla kogo?
StarterBox to nasz zestaw startowy dla kogoś, kto jeszcze nie miał żadnego pająka i nie wie, od czego zacząć. Zamiast szukać osobno pojemnika, podłoża i wyposażenia, dostajecie je dobrane razem — pod konkretny typ gatunku, który wybierzecie na pierwszego pupila.
„To na naszej stronie odpaliliśmy właśnie pająka w trzech krokach. To jest cały system, który pomoże Wam dobrać wszystko na Waszego pierwszego pupila.” — z filmu, 1:14
W zależności od tego, czy wybieracie gatunek naziemny czy nadrzewny, mamy inny zestaw:
- StarterBox dla pająków naziemnych — 35 zł, zestaw dla gatunków naziemnych.
- Mini StarterBox dla pająków – wysoki — 35 zł, mniejszy zestaw dla gatunków wysokich, nadrzewnych.
- StarterBox Premium dla pająków naziemnych — 119 zł, wersja Premium dla gatunków naziemnych, z rozszerzonym wyposażeniem.
- StarterBox Premium dla pająków nadrzewnych — 99 zł, wersja Premium dla gatunków nadrzewnych.
Zestaw dobiera pojemnik, podłoże i wyposażenie pod pierwszego pająka — to nie jest sposób na ziemiórki, tylko dobry punkt startowy, zanim ten temat was w ogóle zainteresuje. Cały wybór zobaczycie w kategorii StarterBoxy.
Z tego fragmentu w sklepie
-
StarterBox Premium dla pająków nadrzewnych99,00 zł -
StarterBox dla pająków naziemnych35,00 zł -
Mini StarterBox dla pająków – wysoki35,00 zł -
StarterBox Premium dla pająków naziemnych119,00 zł
Czy ziemiórki szkodzą moim pająkom i skorpionom?
Nie — dorosłe ziemiórki nie mają aparatu gębowego, który pozwoliłby im wysysać płyny z organizmu zwierzęcia. W przeciwieństwie do komara czy mszycy nie piją krwi i nie zaszkodzą bezpośrednio ani pająkowi, ani skorpionowi.
„To, że mamy w domu ziemiórki, to nie oznacza, że na przykład w roślinie jest jakiś syf i to nie oznacza, że w mieszkaniu mamy brudno i nie sprzątamy. To tak nie działa, to nie są karaluchy.” — z filmu, 3:26
W codzienności są po prostu upierdliwe — wpadają do napojów, bzyczą, siadają na monitorze. U mnie w terrariach ziemiórek pojawia się naprawdę mało i nie uznaję tego za plagę. Największą rolę gra tu podłoże: u mnie to w większości Włókno kokosowe, więc problem praktycznie nie istnieje.
Gdy ziemiórki jednak pojawią się w pojemniku z pająkiem, najprostszym rozwiązaniem jest wymiana podłoża. Dobry Pojemnik SpiderBox 20 × 20 × 25 cm z suchym włóknem kokosowym rozwiązuje sprawę szybciej niż jakiekolwiek opryski.
Z tego fragmentu w sklepie
-
Pojemnik SpiderBox 20 × 20 × 25 cm35,00 zł -
Włókno kokosowe12,00 zł18,46 zł / kg
Czy ziemiórki szkodzą roślinom?
Dorosłe ziemiórki roślinom nie szkodzą, bo tak jak w przypadku zwierząt nie mają aparatu gębowego do wysysania soków. Winne są larwy — mogą nadgryzać delikatne korzenie i włośniki, co najbardziej odczuwają młode sadzonki i siewki.
- Larwy nadgryzają korzenie i włośniki, szczególnie u młodych sadzonek.
- Uszkodzone korzenie słabiej pobierają wodę i składniki mineralne — roślina więdnie i żółknie.
- Larwy mogą przenosić zarodniki patogenów (Pythium, Fusarium, Verticillium) oraz w rzadkich przypadkach wirusy roślinne.
Duża, rozrośnięta roślina z mocnym systemem korzeniowym, na przykład okazała monstera, zniesie to bez problemu. Gorzej ma młoda sadzonka — uszkodzone korzenie trudniej pobierają wodę, więc roślina więdnie i żółknie. To często mylone z błędem w podlewaniu, a dodatkowe podlanie tylko nasila problem.
Bradysia impatiens jest uznanym szkodnikiem sadzonek, warzyw i upraw grzybów w skali szklarniowej. Praca Shi i współautorów z 2026 r. w czasopiśmie „BMC Plant Biology” pokazała, że po tygodniu żerowania larw na korzeniach pomidora zmienia się ekspresja blisko 3000 genów rośliny, a sama roślina uruchamia szlak kwasu jasmonowego i produkuje więcej związków obronnych — korzeń naprawdę „wie”, że jest atakowany.
Larwy żyjące w wilgotnym, niesterylnym środowisku mogą też otwierać drogę patogenom, przenosząc ich zarodniki po uszkodzeniu korzeni. W pracy Budziszewskiej, Frąckowiaka i Obrępalskiej-Stęplowskiej z 2021 r. (czasopismo „Cells”) larwy Bradysia impatiens przeniosły wirusa roślinnego peanut stunt virus (PSV) z zakażonych liści na zdrową roślinę tytoniu, Nicotiana benthamiana. To nie znaczy, że ziemiórki są powszechnym wektorem wirusów jak mszyce, ale pokazuje, że nie są całkiem niewinne.
Skąd się biorą ziemiórki w domu i w terrarium?
Najczęściej problem przynosimy sami — razem z nową roślinką albo nowym podłożem, w którym są już niewidoczne jaja, larwy czy poczwarki. Gdy dany gatunek znajdzie w doniczce idealną temperaturę, wilgotność i odrobinę grzybni, warunki są dla niego praktycznie perfekcyjne przez cały rok.
- Nowa roślina albo nowe podłoże z niewidocznymi jajami, larwami lub poczwarkami.
- Dorosłe samice wlatujące przez okno — ziemiórki żyją w Polsce naturalnie.
- Podłoże ekologiczne, bogate w mikroorganizmy i grzyby, bardziej przyjazne ziemiórkom niż podłoże mineralne.
Ziemiórki żyją też naturalnie w Polsce i mogą po prostu wlecieć przez okno. Wystarczy kilka zapłodnionych samic, żeby w domowych roślinach zrobić całkiem dużą populację. Uprawa ekologiczna z nawozami bogatymi w mikroorganizmy i grzyby stwarza dla ziemiórek lepsze warunki niż podłoża mineralne.
Jak przebiega rozwój ziemiórek (cykl życia)?
Muchówki przechodzą przeobrażenie zupełne — cztery stadia: jajko, larwa, poczwarka, imago. W sprzyjających, szklarniowych warunkach cały rozwój od jajka do dorosłego owada może trwać nawet ok. 20 dni. W chłodniejszym mieszkaniu albo pokoju z terrariami rozwój trwa dłużej, bo metabolizm larw jest wolniejszy.
U najlepiej przebadanego gatunku, Bradysia impatiens, jajko rozwija się ok. 6,5 dnia, stadium larwalne trwa około dwóch tygodni, a poczwarka i dorosły osobnik żyją już tylko kilka dni. Jedynym celem dorosłej ziemiórki jest rozmnożenie się, a samica składa od 50 do 300 jaj — stąd populacja potrafi rosnąć wykładniczo w ciągu dwóch miesięcy.
Jak pozbyć się ziemiórek krok po kroku?
Nie ma jednego magicznego środka na ziemiórki — działam wielotorowo. Łączę przesuszenie podłoża, wymianę go na coś, co larwom nie służy, kontrolę biologiczną i wyłapywanie dorosłych osobników żółtymi lepami.
„Nie ma jednego takiego magicznego środka, trzeba działać wielotorowo.” — z filmu, 17:35
- Przesusz podłoże. Jeśli roślina to toleruje, pozwól podłożu wyschnąć między podlewaniami — odbiera to larwom wilgotne warunki życiowe i realnie ogranicza ich liczbę.
- Zmień podłoże pająkowi albo skorpionowi. Włókno kokosowe (12 zł) jako suche podłoże praktycznie eliminuje problem, zwłaszcza w mniejszym zbiorniku typu Pojemnik SpiderBox 20 × 20 × 25 cm (35 zł).
- Wpuść nicienie Steinernema feltiae. Mikroskopijne stadia infekcyjne wnikają do larwy, uwalniają symbiotyczne bakterie, które ją zabijają, a nicień rozmnaża się w jej ciele. Skuteczność zależy od temperatury, podłoża, dawki i momentu zastosowania. Metodę opracowano i testowano dla uprawy roślin w szklarni, nie dla terrarium z pająkiem czy skorpionem.
- Dodaj drapieżne roztocza Stratiolaelaps scimitus. Żyją w górnych warstwach podłoża i polują na jaja oraz młode larwy — tam, gdzie nicienie radzą sobie słabiej, roztocza łapią resztę populacji. Tak jak nicienie, opisano je w kontekście uprawy roślin, a nie terrarystyki.
- Zastosuj bakterie BTI. Wytwarzają białka toksyczne dla larw ziemiórek i dobrze uzupełniają poprzednie metody.
- Wyłap dorosłe osobniki żółtymi lepami UV. Ziemiórki silnie reagują na promieniowanie UV oraz na zielono-żółte długości światła — u Bradysia deformis szczególnie skuteczne okazały się długości ok. 382 nm oraz zakres 532–592 nm. Same lepy nie usuną populacji żyjącej w podłożu, ale ograniczą rozmnażanie, zanim zadziałają metody biologiczne. Do codziennego zwilżania podłoża przy tej okazji wystarczy zwykły Spryskiwacz 200 ml (15 zł).
Wolicie zobaczyć podłoża i pojemniki na żywo, zanim zdecydujecie się na wymianę? Zapraszamy do naszego sklepu terrarystycznego we Wrocławiu — ul. Św. Mikołaja 63, codziennie 10–19. Doradzimy, które podłoże sprawdzi się przy konkretnym gatunku.
Z tego fragmentu w sklepie
-
Spryskiwacz 200 ml15,00 zł
Czy domowe sposoby (cynamon, ocet, kawa) działają?
Słyszałem o różnych domowych metodach: occie, kawie, keramzycie, piasku, zapałkach wbitych w ziemię, czosnku i cynamonie. Sam nie testowałem cynamonu ani kawy, więc pytam was w komentarzach o wasze doświadczenia.
Moja ocena jest taka, że domowe sposoby opierają się głównie na anegdotach — jeśli coś nie wpływa realnie na biologię larwy, pewnie działa jak placebo. Chciałbym to kiedyś przetestować metodycznie, a nie na wiarę.
Ile kosztuje pozbycie się ziemiórek w terrarium u pająka lub skorpiona?
Jeśli problem dotyczy pojemnika z pająkiem albo skorpionem, a nie całej szklarni roślin, koszt rozwiązania jest niewielki — to głównie podłoże i podstawowy sprzęt do pielęgnacji terrarium.
- Włókno kokosowe — 12 zł za opakowanie, wystarczy do wymiany podłoża w mniejszym zbiorniku.
- Pojemnik SpiderBox 20 × 20 × 25 cm — 35 zł, gdy wymieniacie też sam zbiornik, a nie tylko podłoże.
- Spryskiwacz 200 ml — 15 zł, do codziennego zwilżania podłoża przy wyłapywaniu dorosłych ziemiórek lepami.
Sama wymiana podłoża w pojemniku pająka to koszt rzędu 12 zł, a pełny zestaw z nowym pojemnikiem i spryskiwaczem — 62 zł (ceny z październik 2026). To wciąż mniej niż jedna butelka preparatu biologicznego do dużej uprawy roślin.
Czy ziemiórki są tylko szkodnikiem, czy mają też swoją rolę?
Zanim nazwiemy ziemiórki szkodnikami, pamiętajmy, że są częścią naturalnego ekosystemu — zjadają martwą materię i grzybnię, więc też trochę dla nas pracują. I teraz ciekawostka: u ziemiórek z rodzaju Bradysia zaobserwowano naprawdę nietypowe dziedziczenie płci. Na starcie zarodek ma trzy chromosomy X, a potem jeden z nich — najpewniej pochodzenia ojcowskiego — zostaje wyparty, co ustala płeć osobnika. Genetycy zajmują się nimi od około stu lat, a ja po tym filmie patrzę na te muszki w terrarium zupełnie innym okiem.
Zanim zaczniecie zmagania z ziemiórkami, zacznijcie dobrze — sprawdźcie StarterBox: Twój pierwszy pająk w 3 krokach, zanim ziemiórki czy jakikolwiek inny temat hodowlany w ogóle się dla was zacznie.
Macie w domu albo w terrarium własną historię z ziemiórkami? Piszcie w komentarzach, co u was zadziałało.
Wszystko z tego artykułu w jednym miejscu
-
StarterBox Premium dla pająków nadrzewnych99,00 zł -
StarterBox dla pająków naziemnych35,00 zł -
Mini StarterBox dla pająków – wysoki35,00 zł -
StarterBox Premium dla pająków naziemnych119,00 zł -
Spryskiwacz 200 ml15,00 zł -
Pojemnik SpiderBox 20 × 20 × 25 cm35,00 zł -
Włókno kokosowe12,00 zł18,46 zł / kg
Najczęstsze pytania
Czy ziemiórki gryzą człowieka lub zwierzęta?
Nie. Dorosłe ziemiórki nie mają aparatu gębowego, który pozwoliłby wysysać krew czy inne płyny z organizmu — nie gryzą i nie kłują. Mogą być tylko uciążliwe, bo wpadają do napojów i bzyczą wokół lampy.
Czy ziemiórki są groźne dla ptasznika w terrarium?
Nie szkodzą bezpośrednio zwierzęciu. U mnie w terrariach ziemiórki pojawiają się rzadko dzięki podłożu z włókna kokosowego, a jeśli już się zjawią, wystarczy wymienić podłoże na suche, żeby problem zniknął.
Jak szybko namnażają się ziemiórki?
Cały rozwój od jajka do dorosłego osobnika może zająć zaledwie około 20 dni w sprzyjających warunkach. Jedna samica składa od 50 do 300 jaj, więc populacja rośnie wykładniczo w ciągu kilku tygodni.
Czy przesuszenie podłoża zabija ziemiórki?
Tak, jeśli dana roślina to toleruje. Przesuszenie podłoża między podlewaniami odbiera larwom wilgotne warunki, w których żyją, i realnie ogranicza ich liczbę — to pierwszy krok, od którego zaczynam.
Jakie podłoże nie przyciąga ziemiórek?
W terrariach pająków i skorpionów problem praktycznie nie występuje przy suchym podłożu z włókna kokosowego. Gorzej jest z podłożami ekologicznymi, bogatymi w mikroorganizmy i grzyby — te przyciągają ziemiórki znacznie chętniej.
Czy żółte lepy UV wystarczą, żeby pozbyć się ziemiórek?
Same lepy nie wystarczą. Wyłapują dorosłe osobniki dzięki ich silnej reakcji na UV i zielono-żółte światło, ale nie usuwają larw żyjących w podłożu — to wsparcie, które łączę z nicieniami, roztoczami albo bakteriami BTI.
Gdzie kupić podłoże i wyposażenie do terrarium we Wrocławiu?
Nasz sklep terrarystyczny we Wrocławiu znajduje się przy ul. Św. Mikołaja 63 i jest otwarty codziennie od 10 do 19. Możecie obejrzeć okazy i podłoża na żywo, a my podpowiemy, które sprawdzi się w waszym terrarium.
Na spokojnie, od początku: całą wiedzę na start zebrałem w książce „"Pająki nie są takie straszne" Wojciech Kubiak”.
Załóżcie konto, żeby dostać wiadomość, kiedy wrócą okazy z tego artykułu.
Wolicie obejrzeć okazy na żywo? Zapraszamy do naszego sklepu terrarystycznego we Wrocławiu — ul. Św. Mikołaja 63, codziennie 10–19. Jak do nas trafić.
Źródła
- Film: 0:24 — definicja rodziny Sciaridae, fungus gnats (00:24)
- Film: 1:14–1:36 — zapowiedź StarterBox, pająk w trzech krokach (01:14)
- Film: 1:36 — liczba gatunków, rola ekologiczna larw (01:36)
- Film: 2:41 — Bradysia impatiens, opis muchówki (02:41)
- Film: 3:02–3:26 — cztery stadia rozwojowe (03:02)
- Film: 3:26 — cytat: ziemiórki to nie karaluchy (03:26)
- Film: 6:48 — tempo rozwoju w sprzyjających warunkach (06:48)
- Film: 7:08 — czas trwania stadiów u B. impatiens (07:08)
- Film: 7:28 — liczba jaj, cel dorosłych osobników (07:28)
- Film: 7:52–8:34 — żółte lepy i reakcja na UV, długości fal u Bradysia deformis (07:52)
- Film: 8:56–9:16 — dorosłe ziemiórki nie szkodzą, brak aparatu gębowego (08:56)
- Film: 9:39 — larwy nadgryzające korzenie/sadzonki (09:39)
- Film: 10:46 — B. impatiens jako szkodnik szklarniowy, reakcja pomidora (10:46)
- Film: 11:08–12:37 — larwy a patogeny (11:08)
- Film: 12:58–13:20 — przenoszenie wirusa (w transkrypcie błędnie „Spinach Latent Virus”, zweryfikowano jako peanut stunt virus/PSV) (12:58)
- Film: 13:40–14:02 — nowo przyniesiona roślina jako źródło inwazji (13:40)
- Film: 14:22 — naturalne występowanie ziemiórek w Polsce (14:22)
- Film: 14:42 — uprawa ekologiczna i ziemiórki (14:42)
- Film: 15:07 — Wojtek o skali problemu w jego terrariach (15:07)
- Film: 15:30 — wymiana podłoża na włókno kokosowe (15:30)
- Film: 15:50 — przesuszenie jako metoda nr 1 (15:50)
- Film: 16:11–16:53 — nicienie Steinernema feltiae (16:11)
- Film: 16:53–17:35 — roztocza Stratiolaelaps scimitus (16:53)
- Film: 17:35–17:57 — bakterie BTI, strategia wielotorowa (17:35)
- Film: 18:19 — domowe metody wymienione przez Wojtka (18:19)
- Film: 18:40–19:01 — ocena domowych metod jako placebo (18:40)
- Film: 19:01 — ziemiórki jako część ekosystemu (19:01)
- Film: 19:23 — nietypowe dziedziczenie płci u Bradysia (19:23)
- Źródło zewnętrzne: Shi, Wang, He, Li, Li, Mao, Feng, Chu, Luo (2026), „Unveiling tomato defense mechanisms against Bradysia impatiens (Diptera: Sciaridae) feeding: insights from transcriptomic and metabolomic analyses”, BMC Plant Biology 26:1442 — żerowanie larw zmienia ekspresję ok. 3000 genów pomidora i uruchamia szlak kwasu jasmonowego
- Źródło zewnętrzne: Budziszewska, Frąckowiak, Obrępalska-Stęplowska (2021), „Analysis of the Role of Bradysia impatiens (Diptera: Sciaridae) as a Vector Transmitting Peanut Stunt Virus on the Model Plant Nicotiana benthamiana”, Cells 10(6):1546 — larwy ziemiórki przenoszą peanut stunt virus (PSV) między roślinami
Pełna transkrypcja filmu
[0:00] Prawdopodobnie każdy z Was, kto ma w domu większą liczbę roślin doniczkowych lub, tak jak ja, ma pająki czy skorpiony na wilgotnym podłożu, kojarzy takie niewielkie, czarne i wyjątkowo upierdliwe małe muszki, które albo sobie przesiadują na kwiatku, albo przesiadują na podłożu, albo polatują nad podłożem, albo w nocy po prostu nas wkurzają, gdy przelatują i jest takie małe bzz.
[0:24] To są ziemiórki, a w zasadzie potocznie zwane są ziemiórkami, bo ziemiórkami często nazywamy muszki w ogóle, które ziemiórkami nie są. Natomiast w dzisiejszym materiale skupimy się na rodzinie skiaride, czyli właśnie ziemiórkowatych, których angielska nazwa, swoją drogą, jest bardzo ciekawa i całkiem trafna, bo jest to fungus nuts, i to fungus, czyli grzyb z angielskiego jest w zasadzie kluczem do zrozumienia biologii tych owadów i zrozumienia, dlaczego, jeżeli najpierw jest ich mało, to potem nagle jest ich ogrom.
[0:54] W dzisiejszym materiale dowiemy się czym są ziemiórki, w sumie to już wiemy, to są małe owady z rzędu mochówek itd., ale dowiemy się czym są ziemiórki, dowiemy się jak można je zwalczyć, dowiemy się czy szkodzą np. pająką, czy szkodzą rośliną, a jeżeli tak, to w jaki sposób im szkodzą oraz jak przebiega ich rozwój. Zapraszam.
[1:14] A jeżeli ktoś z Was chciałby zacząć hodować takiego cudnego, leniwego pająka jak moja hamorii, czekajcie, że ona jest żywa, żeby nie było, o Bożu, się oburzyła, to na naszej stronie odpaliliśmy właśnie pająka w trzech krokach. To jest cały system, który pomoże Wam dobrać wszystko na Waszego pierwszego pupila, który może być oczywiście taka hamorcia, ale może być też wiele innych gatunków. Link zostawiam Wam w opisie i przypiętym komentarzu.
[1:36] I lecimy do ziemiórków, do ziemiórek, do ziemiórków. Rodzina Skiaridae jest ogólnie bardzo dużą i zróżnicowaną rodziną mochówek, która na całym świecie opiewa na jakieś ponad 3000 opisanych gatunków, więc jest ich całkiem sporo. I pomimo tego, że my kojarzymy je głównie jako owady, które prześladują nasze fikusy i monstery, to rola ziemiórkowatych w przyrodzie jest dużo szersza, dużo większa i dużo ważniejsza,
[2:01] niż można by było się tego spodziewać. Ich larwy są ściśle związane z wilgotnym podłożem i z grzybem. Zatem uczestniczą w rozkładzie martwej materii organicznej, martwej materii oczywiście roślinnej, grzybni i tak dalej i tak dalej. One użyźniają glebę i towarzyszą temu, żeby tam w glebie się wszystko dobrze kręciło.
[2:21] Natomiast problem zaczyna się wtedy, kiedy dany gatunek stwierdzi, że akurat w naszej doniczce albo w naszym pojemniku z pająkiem jest akurat idealna temperatura, akurat idealna wilgotność i jakiś mały zalążek grzybni. I wtedy sprawiamy, że praktycznie przez cały rok są tam perfekcyjne warunki rozwoju dla właśnie takiej małej ziemiórki.
[2:41] Co do konkretnych gatunków i rodzajów to w uprawach najczęściej wymieniany jest rodzaj bradycja, a konkretnie bradycja bodajże impatiens. I to są takie małe maksymalnie 3 milimetrowej długości muchóweczki z długimi nogami i takimi paciorkowatymi czółkami. Także same imagines, czyli owady doskonałe nie robią jakiegoś kolosalnego wrażenia.
[3:02] I trzeba pamiętać, że te muchówki, które my widzimy to jest ledwie finał ich długiego życia, gdzie większość czasu one spędzają w formach pre-imaginalnych, czyli jajko, larwa, poczwarka. Jako że muchówki przechodzą przeobrażenie tak zwane zupełne, są cztery stadia rozwoju, no to właśnie większość życia tego glebowego powinna nas interesować, a same muchówki to tam w sumie to nie.
[3:26] Ustalmy sobie pewien fakt. To, że mamy w domu ziemniurki to nie oznacza, że na przykład w roślinie jest jakiś syf i to nie oznacza, że w mieszkaniu mamy brudno i nie sprzątamy. To tak nie działa, to nie są karaluchy. Ziemniurki jeżeli się pojawiają to znaczy, że dana samica znalazła dobre lub bardzo dobre lub perfekcyjne warunki do złożenia jaj i do rozwoju swoich larw, które tam w przyszłości będą z jajek.
[3:50] I tutaj bardzo ważna jest kwestia taka, że rozwój larw związany jest stricte z grzybnią, z grzybami. I tutaj na przykład na bazie tej bradycja Impatience, tego gatunku ziemniurki, wykazano, że jej larwy są mocno mykofagiczne. To znaczy, że rozwijają się na grzybach i co więcej jedzą zarówno grzyby saprotroficzne, jak i te związane z konkretnymi chorobami roślin.
[4:14] I co więcej, samice potrafią też preferować podłoże, które im przypasuje z różnych względów, na przykład przez obecność mikroorganizmów czy przez obecność grzybów. A jak to robią? No jak wiemy u owadów taką rolę węch upełnią czółki i właśnie czółkami wyczuwają, że na przykład w podłożu znajduje się grzybnia. I wtedy jeżeli wyczują te związki lotne, które produkuje grzybnia, no to wtedy tam złoży jajka.
[4:40] I to trochę tłumaczy, dlaczego ziemniurki tak często eksplodują liczebnie po przelaniu rośliny. No bo w stale mokrym podłożu bardzo dobrze rozwijają się mikroorganizmy, rozkładają się fragmenty korzeni, torfu, kory i innych składników podłoża, a wszystko to tworzy ogromną ilość pokarmu dla larw. I tak naprawdę ziemniurki nie potrzebują zdrowej tkanki roślinnej, żeby się rozwijać i mogą przez znaczną część czasu żyć na grzybach i martwej materii,
[5:03] a roślina, którą mamy w doniczce jest dla nich czasem właściwie tylko elementem większego mikroekosystemu. I dopiero kiedy populacja staje się duża, ogromna lub kiedy brakuje innego pokarmu, no to wtedy larwy ziemniurek zabierają się w końcu za roślinkę główną. I tutaj sama wilgotność też ma znaczenie, bo jak zobaczycie jak wyglądają larwy ziemniurek, to są takie białe gluty, trochę, z czarną główką.
[5:26] I one są przystosowane do życia w typowo wilgotnym podłożu, więc jeżeli mają wilgość, to one się tam dobrze czują. I jeżeli w tej zewnętrznej, górnej warstwie w doniczce ziemi jest dużo wilgoci, no to one tam będą żyć i będzie ich sporo. I na to w ogóle jest bardzo prosty sposób, że ponoć i przesuszenie takiej rośliny daje fenomenalne efekty.
[5:47] Oczywiście przesuszenie pomiędzy podlewaniami, tak żeby ta zewnętrzna, wyższa warstwa gleby była sucha. Bo wtedy ziemniurki stwierdzają, dobra, to nie są idealne warunki, wymieramy, czy coś. Albo przechodzą niżej. Oczywiście trzeba to robić tam, gdzie gatunek rośliny na to pozwala i to też nie jest żadna magiczna właściwość suchej ziemi.
[6:07] Po prostu, no, odbieramy larwom dobre warunki życiowe, jak mikrokawalerki w Warszawie. Problem z ziemniurkami numer jeden. Jeżeli zauważymy sobie koło naszego fikuska pięknego, muchówkę, taką właśnie ziemniurkę, i ją zatłuszczemy, no to nie rozwiązaliśmy problemu, bo prawdopodobnie znakomita większość populacji,
[6:27] którą mamy u siebie w domu aktualnie, jest w ziemi w postaci jaj, larw i poczwarek. U ziemniurek, jak mówiłem, są cztery stadia rozwojowe, czyli jest jajko, potem cztery stadia larwalne, które łącznie zbiera się na larwę, dalej jest poczwarka i jest, no, i magot. I teraz cały rozwój ziemniurek w bardzo sprzyjających, laboratoryjnych wręcz bym powiedział, czy szklarniowych warunkach,
[6:48] może trwać nawet 20 dni, tak krótko. I tutaj bardzo duże znaczenie ma temperatura, bo oczywiście jak jest chłodniej, no to muchówka będzie rozwijać się dłużej, bo ma wolniejszy metabolizm. Więc, no, jak są sprzyjające warunki, te trzy tygodnie to jest taki rozwój od jajka do dorosłego owada, przy czym jajko trwa sześć i pół dnia, i na to też były badania,
[7:08] tutaj też znowu wchodzi ta bradycja Impatience po raz kolejny, bo to jest najlepiej w ogóle chyba przebadany gatunek. Jajko trwało sześć i pół dnia, potem larwa trwało około dwóch tygodni, poczwarka kilka dni, no i potem jest imago, które żyje też kilka dni. I to imago nie żyje jakoś bardzo długo, i w zasadzie nie musi żyć bardzo długo,
[7:28] bo jedynym i nadrzędnym celem takiego samca i takiej samicy ziemiurki jest oczywiście przedłużenie gatunku, tak, czyli musi dojść do kopulacji i samica musi złożyć jajka, żeby mogły się wylęgnąć larwy. Ile jest tych larw? Również w badaniach nad bradycję Impatience wyszło, że od około 50 do 300, więc od kilkudziesięciu do kilkuset jaj, co oznacza, że w przeciągu na przykład dwóch miesięcy,
[7:52] no skala robi się bardzo duża, bo to rośnie w sposób wykładniczy. No i oczywiście możemy sobie powieścić na przykład taki żółty lep na ziemiurki, i po tygodniu będziemy mieli tam 50 czy 100 muszek, i to wygląda bardzo satysfakcjonująco, ale absolutnie nie rozwiązuje naszego problemu. I tutaj wchodzi ciekawostka numer jeden. Bo te żółte lepy są bardzo popularne, a ich popularność nie wynika wyłącznie z tego,
[8:14] że człowiekowi łatwo zauważyć czarnego owada na żółtym tle. Ziemiurki rzeczywiście reagują na określone zakresy światła. Badania nad Skiaridę, czyli nad rodziną ziemiurkowatych, wykazały silne przyciąganie do promieniowania UV oraz zielonych i żółto-zielonych długości fali. U bradycja Deformis, czyli innego gatunku, szczególnie skuteczne były okolice 382 nanometrów
[8:34] oraz zakres około 532 do 592 nanometrów. I to oznacza, że zachowanie tych niewielkich muchówek możemy wykorzystywać przeciwko nim, budując pułapki odpowiadające ich własnemu systemowi wzrokowemu. Odpowiedzmy sobie na bardzo ważne pytanie, które być może was straci. Czy dorosłe ziemiurki szkodzą naszym roślinom? Odpowiedź brzmi w zasadzie to nie.
[8:56] Ponieważ dorosłe ziemiurki, owszem, pobierają pokarm płynny, ale nie posiadają na przykład takiego aparatu gębowego jak chociażby mszyce, które, jak wiemy, są niszczycielami roślin. One wysysają płyny z roślin. Nie mają też takiego, nazwijmy to, komaropodobnego aparatu gębowego, więc nie piją naszej krwi i w takiej codzienności dorosłe ziemiurki są po prostu upierdliwe.
[9:16] Już nie zliczę ile razy wypiłem na przykład kawę albo jakiś sok z ziemiurką, bo po prostu nie zauważyłem, bo mi wpadła do tej. No i one się topią w tych kawach, topią się w napojach, bzyczą nam, siadają na monitorach i generalnie są wnerwiające. Ale tak poza tym nie robią większych szkód roślinom, natomiast ich larwy już tak. Larwy ziemiurkowatych większość czasu spędzają kilka milimetrów albo centymetrów pod powierzchnią podłoża.
[9:39] Ich podstawowym pokarmem mogą być grzyby, glony i rozkładające się szczątki organiczne, ale larwy części gatunków potrafią również przegryzać delikatne korzenie, włośniki korzeniowe oraz tkanki młodych łodyg. No i oczywiste jest, że jeżeli jest dużo ziemiurek, to bardziej ucierpią młode rośliny, sadzonki, siewki, a jeżeli mamy ogromną monsterę z ogromnym systemem korzeniowym,
[9:59] to nawet jak tych ziemiurek jest dużo, to tam monstera tak kichnie, prychnie i w sumie nic jej się nie stanie, ale młode roślinki mogą przez to niestety ucierpieć. A dlaczego ucierpieć? No bo uszkodzone korzenie mają problem z pobieraniem wody oraz substancji mineralnych i wtedy jeżeli mają ten problem, to roślina może więtnąć, usychać, może żółknąć i właściciel rośliny może pomyśleć, o, coś jest nie tak z podlewaniem albo z nawożeniem,
[10:24] trzeba nawozić i podlać. I wtedy jak podlejemy, no to robimy znowu super ekosystem dla ziemiurek, jest ich więcej, kółko się napędza, a rośliny jest coraz to gorzej, także trochę błędne koło. No i oczywiście w domowej produkcji ziemiurek, tak to nazwijmy, no to mamy skalę zazwyczaj taką, że jest to kilka lub kilkanaście roślin, ale w skali szklarniowej może być znacznie gorzej.
[10:46] Tutaj bradycja Impatiens jest istotnym szkodnikiem sadzonek roślin ozdobnych, warzyw i upraw grzybów. Co więcej, nowsze badania nad pomidorem pokazują, że żerowanie larw uruchamia u rośliny mierzalną odpowiedź obronną na podstawie ekspresji genów i metabolizmu. I roślina naprawdę wie, że jej korzenie są atakowane i uruchamia mechanizmy obronne podobnie jak przy ataku innych roślinożerców.
[11:08] Dobra, przebrnęliśmy przez uszkadzanie roślin, czyli nadgryzanie przez larwy. Natomiast jest jeszcze jeden aspekt biologii ziemiurek, który wydaje mi się jest dużo ciekawszy i również bardziej problematyczny oraz szkodliwy dla roślin. No bo pamiętajmy, że larwy ziemiurek żyją w niesterylnym środowisku, tak to nazwijmy. One cały czas ocierają się o grzyby, ocierają się o bakterie,
[11:30] generalnie tam jest wilgotno, jest masa mikroorganizmów, syf. I przez to, że ocierają się o te bakterie i potem potencjalnie mogą podejść do korzeni rośliny, to zdarza się, że uszkadzając tę część rośliny, ten korzeń, robią małą rankę i przez to dają czystą, szeroką i jasną drogę dla patogenu, który może zarazić roślinę.
[11:51] I w badaniach nad związkami ziemiurek oraz patogenów wykazywano takie właśnie korelacje pomiędzy ziemiurkami, a np. patogenami z rodzajów Pythium, Fusarium i Verticillium. I okazało się, że te larwy mogą pobierać propagulę tego patogenu podczas żerowania no i dalej przenosić je bliżej korzonka. Co więcej, okazało się też, że niektóre larwy mogą po prostu zjadać te patogeny,
[12:15] potem je, brzydko mówiąc, nie wysrać, tylko wydalić i mało tego, patogeny po wydaleniu przez ziemiurkę są nadal zdolne do zainfekowania rośliny. I teraz trzeba to tak powiedzmy uczciwie przedstawić, bo temat jest często mocno upraszczany, że ziemiurki przenoszą choroby roślin. To stwierdzenie jest prawdziwe, ale też nie oznacza, że każda pojedyncza muszka
[12:37] latająca po mieszkaniu jest automatycznie groźnym wektorem. Znaczenie tego mechanizmu zależy trochę od patogenu, zależy od gatunku, ziemiurki no i oczywiście warunków. Larwy poruszają się na stosunkowo małe odległości, więc w szklarni szczególnie łatwo mogą przenosić patogen w obrębie jednej wspólnej tacy rozsadowej, podłoża czy systemu uprawowego. Natomiast wyniki dotyczące znaczenia dorosłych muchówek są dużo bardziej
[12:58] zróżnicowane. Dorosłe osobniki mogą przenosić na powierzchni działa zarodniki niektórych grzybów wytwarzających naziemne formy rozsiewające, ale dla części patogenów glebowych ich rola może być znacznie mniejsza. Natomiast istnieją też eksperymentalne dane na to, że larwy muchówek z gatunku bradycea impatiens mogą przenosić choroby wirusowe roślin.
[13:20] W badaniu Spinat Stand Virus larwy narażone na kontakt z wirusem były w stanie przenieść go na zdrowe rośliny Nicotiana bentamiana. Nie oznacza to oczywiście, że ziemiórkowaty czyli skieridy są powszechnymi wektorami wirusów podobnie jak mszyce czy mączliki, ale pokazuje, że te interakcje pomiędzy muchówkami, mikroorganizmami i roślinami są tak
[13:40] troszeczkę skomplikowane. Kolejne bardzo ważne pytanie. Skąd się biorą ziemiórki w mieszkaniu czy w domu? No bo ktoś powie, dobra ja mam rośliny nie wiem od 5 lat nagle przyniosłem jednego kwiatka i mamy inwazję ziemiórek i można powiedzieć, że stąd ziemiórki wyszły. Okej, zazwyczaj jeżeli tak się dzieje no to można podejrzewać, że
[14:02] problemem jest nowo przeniesiona roślina a w zasadzie nowo przeniesione podłoże w nowo przeniesionej roślinie. To było bez sensu. Tak, oczywiście tutaj czasami możemy nie zauważyć stadium larwalnego lub przeniesiemy worek z ziemią zainfekowany ziemiórkami i też tam te jaja larwy po czwarki są no i później nagle pyk mamy ziemiórki.
[14:22] Ale pamiętajmy, że to nie zawsze tak jest, bo ziemiórki występują też u nas naturalnie. Mamy naturalnie ziemiórki u nas w kraju i wystarczy dosłownie kilka samic żeby zrobić, no może plagą to nie nazywajmy, ale żeby zrobić całkiem niezłą populację ziemiórek w naszych domowych roślinkach. W skrócie one po prostu mogą wlecieć przez okno.
[14:42] Plus też oczywiście jeżeli mamy uprawę taką ekologiczną, gdzie używamy ekologicznych nawozów z dużą ilością mikroorganizmów, grzybów i tak dalej, no to dla ziemiórki takie coś będzie dużo bardziej dobre niż jeżeli mamy sam torf, jakieś organiczne nawozy, nieorganiczne, mineralne nawozy i tak dalej i tak dalej. No to jak mamy te ekologiczne rzeczy, no to wtedy ziemiórki będą się nam
[15:07] po prostu dużo łatwiej rozwijać. Kolejne pytanie, jak się tego cholerstwa pozbyć? No bo tutaj ja, jeśli chodzi o rośliny, to jestem kretynem i jedyne rośliny jakie mam to te w terariach i tam faktycznie trochę tych ziemiórek czasami się pojawia, ale jest ich na tyle mało, to nie jest plaga, że ja tak naprawdę nic z tym nie robię, jest spoko. No to w pająkach się czasami też pojawiają, no to wtedy też jest proste
[15:30] wymieniamy podłoże inara i tam jest zazwyczaj tylko włókno kokosowe, więc nie ma problemu, no ale jak ktoś ma dużo roślin, no to się zaczyna pojawiać problem jak jest dużo ziemiórek. I systemów jest kilka. Pierwszy w zasadzie, który znacie, to jest przesuszenie. Jeżeli roślina na to pozwala, możemy przesuszyć ziemię, ergo stworzymy nieodpowiednie warunki dla larw ziemiórek, no i ziemiórek
[15:50] będzie po prostu mniej. Słyszałem też o innych metodach takich jak stosowanie tam preparatów i czosnku i innych rzeczy, ale przedstawię Wam dwa sposoby, które zatrudniają do pomocy innym małe organizmy, mikroorganizmy. Czyli chodzi mi tu po prostu o taką kontrolę biologiczną i jedną z najpopularniejszych i dających niezłe efekty form kontroli
[16:11] biologicznej jest wprowadzenie do ziemi pewnych nicieni. Konkretnie mowa tu o entomopatogenicznym, czyli zżerającym owady, nicienia z gatunku Steiner Nema Feltiae i takie mikroskopijne stadia infekcyjne nicienia poruszają się w wilgotnym podłożu, odnajdują larwę owada i wnikają do jej wnętrza, następnie
[16:31] uwalniają symbiotyczne bakterie, które prowadzą do śmierci gospodarza, a nicień rozmnaża się wewnątrz jego ciała. No i to jest dość interesujący przypadek, wykorzystanie jednego pasożyta do kontrolowania innego organizmu, który chyba nie może być uznany pasożytem. Natomiast badania szklarniowe wielokrotnie wykazywały znaczące ograniczenie liczby ziemiórek z rodzaju bradyzja po zastosowaniu właśnie
[16:53] tego nicienia, chociaż skuteczność zależy między innymi od temperatury rodzaju podłoża dawki i momentu zastosowania. Druga opcja to są jeszcze drapieżne roztocza, które też można zastosować, one mają fatalną nazwę, ja jej mogę zapamiętać, to jest stratiolelaps cimitus, chyba tak. One z kolei poruszają się w górnych warstwach podłoża i polują między innymi na jaja oraz młode larwy
[17:14] ziemiórek. I co ciekawe, badania pokazują, że poszczególne biologiczne środki kontroli mogą atakować różne stadia szkodnika. I na ten przykład te drapieżne roztocza, te stratiolelaps cimitus mogą być znacznie skuteczniejsze dla młodszych stadióf larw, a entomopatogeniczne obietnicie nie, o których mówiłem przed chwilą, lepiej
[17:35] radzą sobie z innymi stadiami. No i można zastosować tak zwaną strategię łączoną, czyli można wprowadzić i to, i to i wtedy działamy wielotorowo. Jest jeszcze jedna opcja i można stosować takie bakterie, które są znane jako BTI, to nie jest ich pełna nazwa naukowa, one z kolei wytwarzają toksyczne białka dla larw ziemiórek i tak naprawdę, jak ten cały wywód mój dobiega końca o sposobach zwalczania,
[17:57] no to nie ma jednego takiego magicznego środka, tak, trzeba działać wielotorowo, czyli można stosować te bakterie, te roztocza, te nicienie, można wyłapywać dorosło, osobniki, żeby się nie rozmnażały i nie skalowały tego wszystkiego, no i może się z tym jakoś uporamy. Są jeszcze oczywiście te metody domowe, tak, czyli słyszałem o otcie, kawie, keramzycie, piasku, zapałki wbite
[18:19] w ziemię, czosnek wspomniany, co tam jeszcze było, cynamon i takie różne inne rzeczy i w sumie tutaj chętnie spytam się was, czy stosowaliście takie te swoje domowe metody, które zadziałały bądź nie, jeżeli zadziałały bądź nie, to podzielcie się tym w komentarzu i z chęcią to przeczytam, bo ciekawe, na przykład to z cynamonem mnie bardzo ciekawi i
[18:40] ciekawi mnie z kawą. To są takie dwa, które no ja nie przetestowałem, ale może ktoś z was testował i po prostu dajcie znać, czy się udało. W skrócie, te domowe sposoby to często się opierają na anegdotach i no jeżeli to nie wpływa mocno na biologię danego owada, w tym przypadku larwy, ziemiórki, to podejrzewam, że to jest takie trochę placebo. Podsumowując to wszystko, zanim nazwiemy
[19:01] ziemiórki szkodnikami, to pamiętajmy, że one są też częścią naturalnego ekosystemu. One też są tą cząstką, która uczestniczy w zjadaniu tej martwej materii, w zjadaniu grzybni i tak dalej i tak dalej. I co więcej, ziemiórki mają też jeszcze pewną cechę, o której nie wspomniałem, cechę dlaczego genetycy interesują się nimi od praktycznie stu lat. Otóż u ziemiórek, na przykład z rodzajów
[19:23] tradycja, zaobserwowano, i to jest ciekawostka na koniec, zaobserwowano takie bardzo dziwne, bardzo niestandardowe dziedziczenie genów i ustalanie płci. Bo okazuje się, że u nich na początku mogą być trzy chromosomy X i dopiero potem jeden chromosom od ojca bodajże zostaje jakoś wypnięty,
[19:45] wyparty, no i to potem ustala nam płeć danej ziemiórki. Także pod względem genetycznym one są jakąś niesamowitą ciekawostką, ale tutaj myślę, że to jest materiał jeszcze na osobny film, no bo wiadomo, że nas najbardziej interesują fikusy i monstery. Dobrze, dziękuję wam bardzo za oglądanie i widzimy się w kolejnym materiale. Hejka.
