Darmowa dostawa od 199 zł dla klientów z kontem i zgodą marketingową ✦ Załóż konto → +100 pkt na start ✦ Zgoda marketingowa = +150 pkt ✦ 2 000 pkt = 100 zł do wydania ✦

Gatunek (łac.): Hogna radiata

  • Giełda terrarystyczna za granicą: zakupy Wojtka w Pradze

    Giełda terrarystyczna za granicą: zakupy Wojtka w Pradze

    Giełda terrarystyczna za granicą potrafi kosztować więcej niż niejeden urlop. Z praskiej Živej Exotiki przywiozłem trzy młode gekony Nephrurus levis, boa psiogłowego i kilka mniejszych zakupów – razem za około 7 tysięcy złotych. Pokazuję, jak wygląda największa czeska giełda od środka, ile co kosztowało i dlaczego przy zwierzęciu z CITES dokument trzeba wymusić na sprzedawcy samemu.

    Co przywiozłem z giełdy Živá Exotika w Pradze?

    Pojechałem na Živą Exotikę głównie po gekony. Wróciłem z trzema młodymi Nephrurus levis z hodowli (CB), ale też z boa psiogłowym, parą zwierząt od innego wystawcy i jednym prezentem.

    Powodem dokupienia gekonów była śmierć mojego samca, Freddy’ego Kamionki – w hodowli została po nim samica Fifi. Za trzy młode Nephrurus levis zapłaciłem 22 000 koron czeskich, do czego doszła wcześniej wpłacona zaliczka 100 €.

    „Kupiłem trzy sztuki Nefrurus Levis, czyli Freddiego Kamionki, którego znacie z moich poprzednich filmów. Niestety Freddy Kamionka odszedł od nas.” — z filmu, 4:07

    • trzy młode gekony Nephrurus levis (CB) – 22 000 CZK plus 100 € zaliczki,
    • dorosły samiec boa psiogłowego (Corallus caninus), CB z 2019 roku – 600 €, czyli mniej więcej połowę zwykłej ceny,
    • para zwierząt – samiec i samica – od wystawcy, który miał je wyraźnie taniej niż inni; jedna sztuka od razu miała trafić do osoby, która wcześniej ją u mnie zamówiła,
    • zwierzę sprowadzone z Chin, które dostałem w prezencie i które u mnie nie zostaje.

    Najważniejszym zakupem, poza gekonami, okazał się kaninus – wąż drzewny, dla którego potem budowałem nowe terrarium. To też jedyne zwierzę z tej listy, przy którym przepisy CITES miały realne znaczenie.

    Ile kosztował wyjazd na giełdę terrarystyczną za granicą?

    Przed zakupami wymieniłem w kantorze pieniądze – miałem przy sobie około 26 000 koron czeskich z hakiem i około 1150 € z hakiem. Na czeskiej giełdzie płaci się głównie gotówką, w koronach albo w euro, więc warto przyjechać z jednym i drugim.

    Same gekony to 22 000 CZK, czyli mniej więcej 3,8 tys. zł, a zaliczka i kaninus to razem 700 €, czyli około 3 tys. zł. Z drobniejszymi zakupami wychodzi więc około 7 tysięcy złotych – stąd kwota w tytule filmu. Do tego trzeba doliczyć paliwo, bilet wstępu i cały dzień w drodze.

    Ceny na Živej Exotice są bardzo różne – od kilkuset koron za mniejsze zwierzęta po dziesiątki tysięcy za rzadkie gatunki. Waran szmaragdowy (Varanus prasinus) kosztował na przykład 33 000 CZK. Na poważniejsze zakupy trzeba się więc przygotować naprawdę solidnie.

    Jak wygląda największa czeska giełda od środka?

    Živá Exotika to największa giełda terrarystyczna w Czechach. Odbywa się kilka razy w roku, w soboty, na terenie praskiego Výstaviště w Holešovicach i ściąga ponad 170 wystawców. Główna hala jest ułożona w kształt ośmioboku, z alejkami między stoiskami, a tłok bywa taki, że trudno przecisnąć się z pudłem transportowym.

    • gekony i kameleony,
    • agamy i węże, w tym liczne pytony królewskie,
    • żółwie i żaby drzewołazy,
    • skorpiony, pająki i izopody,
    • owady karmowe i ślimaki,
    • sprzęt terrarystyczny.

    Wejściówka VIP pozwala wejść na halę wcześniej niż zwykłym gościom, a to na giełdzie ogromna przewaga – najciekawsze zwierzęta znikają w pierwszej godzinie. Część gadów na stoiskach pochodzi z odłowu z natury, a nie z hodowli (CB). Dla mnie to problem, bo szukam głównie zwierząt z hodowli, a to zwykle oznacza wyższą cenę. Druga sala to już głównie akwarystyka z niewielkim dodatkiem pająków – nic szczególnie ciekawego.

    Dlaczego przy zakupie zwierzęcia z CITES za granicą trzeba mieć dokument?

    Boa psiogłowy, jak wszystkie boowate, jest objęty załącznikiem II CITES, a w prawie Unii Europejskiej – załącznikiem B. W obrębie UE można go kupić bez zezwoleń, ale trzeba mieć dokument potwierdzający legalne pochodzenie. Na giełdzie w Czechach sprzedawca nie wyda go wam z automatu – o potwierdzenie trzeba poprosić samemu.

    „Tutaj z Citesami jest taki problem, że to są Czechy i oni nie muszą wydawać żadnego zaświadczenia. Nie ma czegoś takiego jak rejestracja zwierząt, nie ma nic, to wolna Amerykanka.” — z filmu, 11:30

    Poprosiłem sprzedawcę o „blankiet”, czyli pisemne potwierdzenie zakupu, jako podkładkę na przyszłość – na wypadek, gdyby kiedyś udało mi się tego węża rozmnożyć. Kupując jako firma, mam prostsze formalności niż osoba prywatna, ale i tak potrzebuję takiego dokumentu. Na zagranicznej giełdzie o dokument trzeba zadbać samemu, najlepiej na miejscu, zanim odejdziecie od stoiska.

    • dokument powinien zawierać dane sprzedawcy, datę, łacińską nazwę gatunku i informację o pochodzeniu (np. CB z danego roku),
    • po powrocie gady, płazy, ptaki i ssaki z załączników A i B trzeba zarejestrować w starostwie – ustawa o ochronie przyrody daje na to 14 dni od wejścia w posiadanie,
    • pająków, skorpionów i innych bezkręgowców rejestracja nie dotyczy, ale przy gatunkach z CITES dokument pochodzenia i tak jest obowiązkowy.

    Jak przygotować się do wyjazdu na giełdę za granicą?

    Giełda za granicą to cały dzień w drodze, więc większość rzeczy trzeba zaplanować jeszcze w domu. Z mojego doświadczenia najważniejsze są:

    1. Gotówka w lokalnej walucie i w euro – wymieniona wcześniej, bo przy stoiskach kart zwykle się nie używa.
    2. Lista konkretnych gatunków z maksymalną ceną – łatwo o zakupy pod wpływem chwili.
    3. Sprawdzone przepisy: które gatunki z listy są objęte CITES i które trzeba będzie zarejestrować w starostwie.
    4. Pojemniki transportowe i torba termoizolacyjna, a zimą także ogrzewacze – zwierzęta spędzą w samochodzie wiele godzin.
    5. Rezerwacje u wystawców przed giełdą – ja wpłaciłem zaliczkę za gekony wcześniej, dzięki czemu na miejscu tylko je odebrałem.
    6. Bilet VIP, jeśli zależy wam na rzadkich zwierzętach – liczy się pierwsza godzina.

    Przy każdym zwierzęciu pytajcie, czy pochodzi z hodowli, czy z odłowu, i oglądajcie je przed zapłatą: nabity brzuch, czysty pysk i żywa reakcja to podstawa, niezależnie od tego, czy kupujecie gada, czy pająka.

    Czy giełda terrarystyczna za granicą jest warta wyjazdu?

    Wyjazd na zagraniczną giełdę to kilka godzin drogi, tłok i upał – ale też dostęp do zwierząt, których na co dzień nie znajdziecie w Polsce. Sam podsumowuję ten wyjazd jako męczący, choć przynoszący naprawdę fajne zwierzaki.

    „Mam naprawdę fajne te fajne zwierzaki. Dajcie znać w ogóle, czy była spoko ta relacja, czy była zrobiona tak bardzo chaotycznie.” — z filmu, 21:31

    Zaraz po powrocie z Pragi pakowałem się na kolejną giełdę – tym razem w Warszawie, już następnego dnia. Nie każdy musi jednak jechać za granicę, żeby zobaczyć ciekawe okazy na żywo. Część zwierząt z giełd trafia potem do naszego sklepu – teraz macie u nas na przykład parę pająków Hogna radiata: Hogna radiata – samiec adult (150 zł) i Hogna radiata – samica adult (200 zł).

    Wolicie obejrzeć okazy na żywo bez wyjazdu za granicę? Zapraszamy do naszego sklepu terrarystycznego we Wrocławiu – ul. Św. Mikołaja 63, codziennie 10–19. Ja swoje już przywiozłem, teraz wasza kolej – jedziecie kiedyś na taką giełdę, czy wolicie kupować na miejscu?

  • Największy skakun świata? Hyllus diardi – hodowla i cena

    Największy skakun świata? Hyllus diardi – hodowla i cena

    Największy skakun świata należy do rodzaju Hyllus – to azjatyckie skakuny o ciele długości nawet 2–2,5 cm. W hodowli najłatwiej o Hyllus diardi: dorosłą samicę kupicie u nas za 300 zł. Pokazuję, jak odróżnić go od Hyllus giganteus, w czym go trzymać, czym karmić i co zrobić, gdy wyskoczy z pojemnika – bo mnie się to zdarzyło przed kamerą.

    Jaki jest największy skakun na świecie?

    Za największego skakuna świata uchodzi Hyllus giganteus, którego ciało osiąga 1,8–2,5 cm długości. Jego bliski krewny, Hyllus diardi, jest niewiele mniejszy i to on najczęściej trafia do hodowli – samica dorasta do mniej więcej 1,5–2 cm. Jak na pająki skaczące to olbrzymy: większość skakunów mieści się w kilku milimetrach.

    „Rodzaj Hyllus to jest taki rodzaj południowo-wschodnioazjatyckich skakunów, które są duże, co więcej, nie są duże, tylko są największe na świecie.” — z filmu, 1:45

    Już w jednym z Q&A mówiłem, że marzy mi się skakun z rodzaju Hyllus – diardi albo giganteus. W końcu u mnie osiadł dorosły samiec, największy skakun, jakiego dotąd hodowałem, a w hodowli mam też samice Hyllus diardi.

    „może tego największego skakuna świata, czyli skakuna z rodzaju hyllus na przykład, nie wiem, diardi albo giganteus jak się pojawia” — z filmu, 1:50

    Jeśli temat was zaciekawił, u nas czeka Hyllus diardi – samica adult za 300 zł.

    Jak rozpoznać Hyllus diardi i czym różni się od Hyllus giganteus?

    Z wyglądu – często nijak. Samce obu gatunków bywają ciemno ubarwione i bardzo do siebie podobne, a różnią się głównie wielkością, która zależy też od kondycji konkretnego osobnika. Mojego nowego samca oceniam na Hyllus giganteus, bo wielkością pasuje, ale pewności nie mam.

    „No otóż nie wiem i się najprawdopodobniej nie dowiem, bo też nie będę się chciał w to zagłębiać.” — z filmu, 4:52

    W rodzaju Hyllus większości gatunków nie da się pewnie oznaczyć po samym wyglądzie. Rozstrzyga budowa aparatów kopulacyjnych: spermateki samicy i bulbusów samca, oglądanych pod mikroskopem. Do precyzyjnego oznaczenia potrzebny byłby mikroskop, narzędzia do preparowania i martwy, identyczny okaz – a ja nie chcę zabijać żywego pająka w tym celu.

    „Musiałbym mieć takiego osobnika identycznego, tylko że martwego. W skrócie musiałbym go utłuc, a tego nie chcę robić.” — z filmu, 3:48

    Łatwiej rozpoznać płeć. Dorosłego samca skakuna poznacie po bulbusach, czyli zgrubiałych narządach kopulacyjnych na końcach nogogłaszczek. Mój samiec jest do tego smukły, ma mały odwłok, bardzo grube przednie odnóża i duże szczękoczułki. Samice są masywniejsze, z wyraźnie większym odwłokiem.

    Skąd pochodzi Hyllus diardi i czy skakuny żyją w Polsce?

    Hyllus diardi pochodzi z tropikalnej Azji Południowo-Wschodniej, więc w polskiej przyrodzie go nie spotkacie. Skakuny jako rodzina żyją za to także u nas – w Polsce występuje kilkadziesiąt gatunków, ale wszystkie są małe, zwykle kilkumilimetrowe. Jeśli znajdziecie skakuna na parapecie, to na pewno rodzimy gatunek, a nie zbiegły Hyllus.

    Tropikalne pochodzenie tłumaczy wymagania Hyllus diardi w terrarium: potrzebuje więcej ciepła i wilgoci niż popularne skakuny z rodzaju Phidippus, które pochodzą z Ameryki Północnej.

    W czym trzymać Hyllus diardi i jakie warunki zapewnić?

    Skakuny polują wzrokiem i chętnie wspinają się wysoko, a na noc i do wylinki budują pod sufitem gęsty „namiot” z nici. Terrarium powinno więc być wyższe niż szersze, dobrze wentylowane i otwierane z boku albo od dołu – żeby otwierając je, nie rozrywać pająkowi schronienia.

    Parametr Hyllus diardi
    Pochodzenie Azja Południowo-Wschodnia
    Wielkość samicy ok. 1,5–2 cm długości ciała
    Temperatura 26–29°C
    Wilgotność 70–80%
    Terrarium dla dorosłej min. ok. 20 × 20 × 25–30 cm, wysokie
    Jad słaby
    Długość życia samicy 1–2 lata
    CITES nie

    Temperaturę 26–29°C w polskim mieszkaniu najłatwiej utrzymać małą matą grzewczą przyklejoną z boku, np. Mata grzewcza z regulacją – Terrario Premium Repti Pad (29 zł). Wilgotność podtrzymujecie, zraszając co dzień lub dwa jedną ściankę – skakun pije krople wody, a nie z miseczki. Do tego wystarczy Spryskiwacz 50 ml (11 zł). Nie zalewajcie jednak terrarium: stojąca woda i brak wentylacji to prosta droga do pleśni.

    Czym i jak często karmić Hyllus diardi?

    Na pytanie widza, czym karmię małe pająki, odpowiedziałem wprost: wylęgiem karaczana tureckiego albo wylęgiem świerszcza.

    „Czym karmisz małe pająki? No wylęgiem turka albo wylęgiem tego świerszcza.” — z filmu, 2:02

    Skakun poluje wzrokiem, więc potrzebuje ruchliwej zdobyczy – świerszczy, karaczanów albo much – mniej więcej wielkości swojego ciała lub mniejszej. Ogólna zasada z mojej książki mówi o karmieniu pająków raz, dwa razy w tygodniu. Młode, szybko rosnące skakuny jedzą częściej, co dwa–trzy dni, a dorosła samica zje jednego–dwa owady tygodniowo.

    Karmę w odpowiednich rozmiarach znajdziecie w kategorii Owady karmowe. Niedoszłą ofiarę zawsze wyjmuję z pojemnika następnego dnia, bo swobodnie biegające owady mogą skrzywdzić pająka, na przykład podczas linienia.

    Jak wygląda wylinka u skakuna i ile żyje Hyllus diardi?

    Linienie to zrzucanie przez stawonogi starego oskórka w celu wzrostu. Skakun linieje w swoim jedwabnym „namiocie”: kilka dni wcześniej przestaje jeść, zamyka się w nim i może nie wychodzić nawet przez tydzień czy dwa. To normalne – nie rozrywajcie schronienia i nie wrzucajcie w tym czasie owadów.

    • przed wylinką: pająk buduje gęsty oprzęd i odmawia jedzenia,
    • w trakcie: zostawcie go w spokoju i nie zraszajcie bezpośrednio namiotu,
    • po wylince: poczekajcie kilka dni, aż pancerz stwardnieje, i dopiero wtedy karmcie.

    Podczas linienia zostawiam zwierzę w spokoju, niezależnie od gatunku. Dorosłe skakuny już nie linieją. Samica Hyllus diardi żyje zwykle 1–2 lata, a dorosły samiec znacznie krócej – po osiągnięciu dojrzałości płciowej zostaje mu zwykle kilka miesięcy. O moim samcu mówię w filmie wprost, że długo nie pożyje, właśnie dlatego, że jest już dorosły.

    Czy Hyllus diardi jest jadowity i czy gryzie?

    Jad ma, jak niemal każdy pająk, ale słaby. Skakuny gryzą rzadko – przestraszony Hyllus raczej ucieknie albo skoczy, niż zaatakuje. Na pytanie, czy zostałem ugryziony przez pająki z własnej hodowli, odpowiedziałem krótko:

    „Zostałeś ugryziony przez tych z hodowli? Nie.” — z filmu, 2:38

    Gdyby do ukąszenia jednak doszło, najczęściej kończy się ono miejscowym bólem i zaczerwienieniem. Przy jakiejkolwiek silniejszej reakcji skontaktujcie się z lekarzem i podajcie nazwę gatunku – uczulenie jest możliwe zawsze. Skakuny nie mają włosków parzących, więc ten problem, znany z ptaszników, tu nie występuje.

    Mój samiec ma zdeformowany jeden z pazurów jadowych, ale poza tym jest w pełni sprawny i mógłby skopulować. Pochodzi z odłowu z Azji – do zwierząt z natury można mieć różne podejście, a takie drobne uszkodzenia to jedno z ryzyk, które się z tym wiążą.

    Czy skakuna można brać na ręce?

    Skakuny to najbardziej „interaktywne” pająki, jakie znam – dużo bardziej niż ptaszniki. Mają cztery pary oczu, które dają im niemal dookólne pole widzenia, więc śledzą wzrokiem rękę, palec i obiektyw kamery. W filmie łapię palcem koniec nici mojego samca, a on reaguje na moją obecność i „macha” w moją stronę.

    Wiele osób pozwala skakunom przejść po dłoni – róbcie to jednak na własną odpowiedzialność, w zamkniętym pokoju i nisko nad stołem. Hyllus jest szybki i potrafi skoczyć daleko. Chroni go za to nić asekuracyjna, którą przyczepia do podłoża przed każdym skokiem.

    „To jest też kolejna super cecha, że one mają tę nić asekuracyjną i praktycznie nie da się tak zrobić, żeby one sobie coś zrobiły.” — z filmu, 7:18

    Co zrobić krok po kroku, gdy skakun ucieknie z terrarium?

    Ten fragment dokumentuje prawdziwą ucieczkę mojej samicy Hyllus diardi i akcję jej odnalezienia – od wyskoku z pojemnika do ponownego złapania minęło około pięciu minut.

    „ten skakun wyprół z pojemnika i naprawdę z jego prędkością wskoczył na podłogę i słuchajcie, momentalnie schował się pod tę szafkę” — z filmu, 1:32

    1. Zauważenie ucieczki – pająk wyskakuje z pojemnika i chowa się pod szafką (1:32).
    2. Przygotowanie sprzętu – statyw, latarka, pusty pojemnik (2:14).
    3. Przesunięcie mebla, pod którym schował się pająk.
    4. Lokalizacja pająka za szafką.
    5. Próba złapania – pająk wychodzi i na chwilę znika z pola widzenia (4:19).
    6. Ponowne poszukiwania po zgubieniu tropu.
    7. Schwytanie pająka do pojemnika (6:12).

    Ucieczkę skakuna łapiecie najszybciej, gdy macie pod ręką latarkę i pusty pojemnik, zanim jeszcze zaczniecie szukać. Skakuna nie łapcie palcami – nakryjcie go pojemnikiem albo delikatnie podprowadźcie do środka, np. Pęseta tęczowa prosta 27 cm. Po wszystkim sprawdźcie, którędy uciekł, i dopiero wtedy wpuście go z powrotem.

    Czy Hyllus diardi podlega CITES i gdzie go kupić?

    Nie – rodzaj Hyllus nie jest objęty Konwencją Waszyngtońską ani polską listą gatunków niebezpiecznych, więc przy zakupie nie potrzebujecie ani zezwolenia, ani dokumentu CITES. Hyllus diardi kupicie w sklepach terrarystycznych, na giełdach i u hodowców. Zwróćcie uwagę na:

    • płeć i stadium – dorosły samiec żyje już tylko kilka miesięcy, na dłuższą hodowlę wybierzcie samicę albo młodego pająka,
    • pochodzenie – zwierzęta z odłowu bywają poobijane, jak mój samiec z uszkodzonym pazurem jadowym,
    • kondycję – pełny odwłok, sprawne odnóża i żywa reakcja na ruch.

    Wolicie obejrzeć okaz na żywo przed zakupem? W naszym sklepie terrarystycznym we Wrocławiu przy ul. Św. Mikołaja 63 obejrzycie Hyllus diardi – samica adult codziennie w godzinach 10–19.

    Ile kosztuje hodowla Hyllus diardi?

    Cały start z dorosłą samicą i szklanym terrarium kosztuje około 495 zł, a z plastikowym SpiderBoxem zamiast terrarium – około 410 zł. Ceny z naszego sklepu (wrzesień 2026):

    Stałe koszty są niewielkie: karma dla skakuna to kilka złotych miesięcznie.

    Jakie błędy popełniają początkujący hodowcy skakunów?

    1. Nieszczelny pojemnik – mój film o ucieczce pokazuje, jak szybko skakun to wykorzysta.
    2. Terrarium otwierane od góry – przy każdym otwarciu niszczycie pająkowi namiot pod sufitem.
    3. Za mało wentylacji przy wysokiej wilgotności – pleśń i choroby.
    4. Za zimno – Hyllus to pająk tropikalny, w 20°C będzie apatyczny i przestanie jeść.
    5. Karmienie w trakcie wylinki i zostawianie żywych owadów na dłużej niż dobę.
    6. Zakup dorosłego samca z myślą o wieloletniej hodowli.

    Niedoszczelny pojemnik to najprostszy sposób, żeby wasz skakun zrobił sobie wycieczkę po mieszkaniu. Po złapaniu mojej samicy podsumowałem krótko: „Klasa. Elegancko poszło.” A wy – łapaliście kiedyś na gorąco uciekającego skakuna? Dajcie znać w komentarzu pod filmem.