Darmowa dostawa od 199 zł dla klientów z kontem i zgodą marketingową ✦ Załóż konto → +100 pkt na start ✦ Zgoda marketingowa = +150 pkt ✦ 2 000 pkt = 100 zł do wydania ✦

Gatunek (łac.): Heterometrus

  • Czy w Polsce żyją skorpiony? Fakty, mity i hodowla

    Czy w Polsce żyją skorpiony? Fakty, mity i hodowla

    Nie – w polskiej przyrodzie nie żyją dziko prawdziwe skorpiony, czyli pajęczaki z rzędu Scorpiones. „Wodny skorpion” znad stawu to owad – płoszczyca szara (Nepa cinerea), a maleńkie „skorpiony” ze starych książek to niegroźne zaleszczotki. W tym artykule rozprawiam się z mitami i pokazuję, jak zacząć hodowlę prawdziwego skorpiona – startowy Heterometrus silenus kosztuje u mnie 150 zł.

    Czy w Polsce żyją skorpiony?

    Na świecie opisano ponad 2,5 tysiąca gatunków skorpionów, ale żaden nie tworzy w Polsce stałych, dzikich populacji. To zwierzęta ciepłolubne. Najbliżej naszych granic żyją niewielkie, kilkucentymetrowe skorpiony z rodzaju Euscorpius – między innymi w ciepłych dolinach Austrii i w rumuńskich Karpatach. Dla zdrowego człowieka są niegroźne.

    Zdarza się za to, że skorpion przyjedzie do Polski na gapę: w walizce po urlopie na południu Europy albo w transporcie owoców. Pojedynczy przywleczony osobnik to jednak ciekawostka, a nie populacja. Jeśli ktoś pokazuje wam zdjęcie „skorpiona” znalezionego nad polskim stawem, prawie na pewno patrzycie na owada.

    Najczęściej jest to płoszczyca szara, po łacinie Nepa cinerea – owad z rzędu pluskwiaków, a nie pajęczak z rzędu Scorpiones.

    „To jest owad, nie skorpion, nie pająk, nie żadne inne dziwne cudo, znane jako Nepa cinerea.” — z filmu, 0:42

    Egzemplarz z filmu trafił do mnie po tym, jak ktoś znalazł go w donicy z deszczówką – nie w jeziorze ani w rzece. Musiał więc do niej przylecieć, a to u płoszczycy rzadkość: większość osobników nie lata wcale. Pokazuje to polimorfizm w populacji tego gatunku – część osobników ma w pełni sprawne skrzydła, a reszta nie.

    Czym jest „wodny skorpion” spotykany w Polsce?

    Płoszczyca szara to owad wodny długości około 2 cm, o spłaszczonym ciele przypominającym suchy liść. Skojarzenie ze skorpionem budują przednie odnóża, przekształcone w chwytne „kleszcze”, którymi łapie zdobycz.

    Ma głowę, tułów i odwłok oraz trzy pary odnóży, ale tylko dwie pary stóp – na drugiej i trzeciej parze. Te dwie pary są słabo przystosowane do pływania, dlatego płoszczyca, mimo wodnego trybu życia, pływa fatalnie i woli chodzić po dnie i roślinach.

    Rurka na końcu odwłoka to rurka oddechowa – przez nią płoszczyca pobiera powietrze znad powierzchni, dlatego trzyma się płytkich, stojących zbiorników. Płaskie ciało to mimetyzm, czyli upodobnienie do suchego liścia, które owad dodatkowo wzmacnia, obklejając się mułem lub piaskiem.

    Po czym odróżnicie płoszczycę od prawdziwego skorpiona?

    • płoszczyca ma trzy pary odnóży, skorpion – cztery pary odnóży krocznych i parę szczypiec (nogogłaszczków),
    • płoszczyca ma skrzydła złożone na grzbiecie, skorpion nigdy nie ma skrzydeł,
    • na końcu odwłoka płoszczycy jest rurka oddechowa, u skorpiona – kolec jadowy,
    • płoszczyca ma kłująco-ssący aparat gębowy, skorpion rozdrabnia zdobycz szczękoczułkami.

    Płoszczyca należy do rodziny płoszczycowatych (Nepidae) i jest jedynym przedstawicielem swojego rodzaju w Polsce. Drugi krajowy gatunek z tej rodziny to topielica, zwana też topielnicą (Ranatra linearis) – smukła, patyczkowata, z bardzo długą rurką oddechową i tak samo chwytnymi odnóżami przednimi.

    Płoszczyca poluje z zasadzki – czeka nieruchomo, aż ofiara znajdzie się w zasięgu jej chwytnych odnóży. Łowi drobne bezkręgowce, a czasem kijanki i małe rybki. Po schwytaniu wkłuwa aparat gębowy i wprowadza substancję, którą w filmie nazywam „jadem” w cudzysłowie – nie mam pewności, czy to odpowiednik jadu pająków i os, czy raczej toksyczna ślina. Działa w każdym razie skutecznie: zabija zdobycz i rozpuszcza jej tkanki, a owad wysysa płynną treść. To trawienie zewnętrzne, czyli rozkład pokarmu poza ciałem, za pomocą enzymów.

    Dla człowieka płoszczyca nie jest groźna, ale lepiej nie brać jej gołą ręką i nie chodzić boso po mulistym dnie jej siedlisk. Wkłucie wodnych pluskwiaków bywa bardzo bolesne – ich pokrewni, tropikalni kuzyni z rodzaju Lethocerus mają nawet przydomek „gryzacze palców u stóp”.

    Jakie inne zwierzęta w Polsce wyglądają jak skorpiony?

    Poza płoszczycą w polskiej przyrodzie są jeszcze dwie grupy zwierząt, które regularnie dostają łatkę „skorpiona”. Jedna z nich to prawdziwi krewni skorpionów, druga – zwykłe owady.

    Zaleszczotki – mali krewni skorpionów bez ogona

    Zaleszczotki (Pseudoscorpiones) to pajęczaki, a w Polsce żyje ich około 40 gatunków. Mają duże szczypce jak skorpion, ale nie mają ogona ani kolca jadowego, a większość mierzy zaledwie kilka milimetrów. Gruczoły jadowe noszą w szczypcach i obezwładniają nimi roztocza czy skoczogonki – człowiekowi nie zrobią krzywdy.

    Najłatwiej spotkać zaleszczotka książkowego (Chelifer cancroides), który mieszka w domach: w starych książkach, szafach i szczelinach, gdzie poluje na gryzki i roztocza. Jeśli znajdziecie takiego „miniskorpiona” w mieszkaniu, zostawcie go w spokoju – to sprzymierzeniec, a nie szkodnik.

    Wojsiłka – „latający skorpion”

    Wojsiłka pospolita (Panorpa communis) to owad z wydłużoną głową i dwiema parami plamistych skrzydeł. Samce mają koniec odwłoka zagięty ku górze i zakończony czerwonymi kleszczykami, co wygląda jak ogon skorpiona. To jednak narząd kopulacyjny, a nie kolec – wojsiłka nie żądli i jest niegroźna. Spotkacie ją latem w zaroślach i na zacienionych skrajach lasów.

    „Skorpion” Kim jest naprawdę Gdzie go spotkacie Czy jest groźny?
    płoszczyca szara owad wodny (pluskwiak) płytkie, stojące wody, oczka wodne nie, ale wkłucie boli
    topielica owad wodny (pluskwiak) zarośnięte stawy i starorzecza nie, ale wkłucie boli
    zaleszczotki pajęczaki, krewni skorpionów ściółka, kora, domy, stare książki nie
    wojsiłka owad latający zarośla, skraje lasów nie

    Jaki gatunek skorpiona wybrać na start?

    Na pierwszego skorpiona polecam cały rodzaj Heterometrus, czyli azjatyckie skorpiony leśne. W mojej ofercie znajdziecie teraz Heterometrus silenus semi/sub za 150 zł. To gatunek z lasów tropikalnych Azji Południowo-Wschodniej, który dorasta do 10–12 cm.

    Za Heterometrus na start przemawia kilka rzeczy. To duże i wytrzymałe zwierzęta, jad mają słaby w porównaniu ze skorpionami z rodziny Buthidae, a w obronie polegają głównie na silnych szczypcach. Potrzebują wilgotnego podłoża i kryjówki, więc ich terrarium urządzicie z typowego wyposażenia. Nie liczcie jednak na przytulankę – przestraszony Heterometrus uszczypnie, a w ostateczności użądli.

    Heterometrus silenus Smeringurus mesaensis Centruroides edwardsii
    Pochodzenie lasy tropikalne Azji Płd.-Wsch. pustynie Mojave i Sonora (USA, Meksyk) Ameryka Środkowa i północ Ameryki Płd.
    Rodzina Scorpionidae Vaejovidae Buthidae
    Wielkość dorosłego 10–12 cm ok. 7 cm 6–10,5 cm
    Tryb życia naziemny, kopie nory pustynny, kopie w piasku wspina się, bardzo szybki
    Jad słaby słaby do umiarkowanego silny, potencjalnie groźny
    Dla kogo na start średnio zaawansowani tylko doświadczeni

    Smeringurus mesaensis – subadult (200 zł) to skorpion pustynny: szybki, nerwowy i chętnie używa kolca, choć jego jad dla zdrowego człowieka nie jest groźny – ból porównuje się do użądlenia szerszenia. To dobry drugi krok, kiedy opanujecie podstawy.

    Centruroides edwardsii – adult (200 zł) to zupełnie inna liga. Należy do rodziny Buthidae, w której są najgroźniejsze skorpiony świata, a kolumbijscy toksykolodzy zaliczają go do gatunków niebezpiecznych dla zdrowia człowieka. Jest szybki i świetnie się wspina, dlatego polecam go wyłącznie osobom z doświadczeniem w hodowli jadowitych pajęczaków. Pełną, aktualną dostępność sprawdzicie w kategorii Skorpiony.

    W czym trzymać skorpiona i jakie terrarium wybrać?

    Małego, młodocianego skorpiona najlepiej trzymać w niewielkim pojemniku – sprawdzonym rozmiarem jest u mnie Braplast 19×12,5×7,5 cm. W dużym terrarium maluch ma kłopot ze znalezieniem pokarmu, a wy – z obserwacją zwierzęcia. Taki pojemnik przyda się też później jako box transportowy albo kwarantannowy. Gdy akurat go nie ma, zamienniki o podobnych wymiarach znajdziecie w kategorii Plastikowe pojemniki.

    Dorosłemu skorpionowi wystarczy terrarium o podstawie mniej więcej trzy razy dłuższej i dwa razy szerszej niż długość zwierzęcia. Przy gatunkach kopiących ważniejsza od wysokości jest głębokość podłoża, a przy wspinających się – wysokość i pionowe elementy wystroju.

    • Heterometrus (naziemny, kopiący): podstawa minimum 30×20 cm, wygodnie 40×30 cm, 10–15 cm wilgotnego podłoża,
    • Smeringurus mesaensis (pustynny, kopiący): podstawa około 30×20 cm lub większa, minimum 10 cm piasku,
    • Centruroides edwardsii (wspinający się): terrarium wyższe niż szersze, z pionowo ustawioną korą lub gałęziami.

    Dla dorosłego Heterometrus albo Smeringurus dobrze sprawdzi się Terrarium pustynne 40 × 30 × 30 cm (od 350 zł). Niezależnie od zbiornika pokrywa musi być szczelna, a otwory wentylacyjne węższe niż ciało zwierzęcia. Szklane terrarium z drzwiczkami zabezpieczcie dodatkowo zamkiem do terrarium.

    Jakie wyposażenie kupić do terrarium skorpiona?

    Podstawowy zestaw jest krótki i przypomina wyposażenie terrarium dla ptasznika naziemnego. Poniżej lista z rzeczami, które mam w sklepie:

    Matę grzewczą ustawcie tak, żeby grzała najwyżej jedną trzecią zbiornika – skorpion sam wybierze cieplejszy albo chłodniejszy kąt. Nie kładźcie jej pod podłożem: kopiący skorpion ucieka przed upałem w głąb, a przy macie od spodu właśnie tam byłoby najgoręcej. Oświetlenie UVB nie jest skorpionom potrzebne, bo to zwierzęta aktywne nocą.

    Jaka temperatura i wilgotność są potrzebne skorpionowi?

    Parametry zależą od tego, skąd pochodzi gatunek. Poniżej wartości dla trzech skorpionów z mojej oferty.

    Gatunek Temperatura Wilgotność Podłoże
    Heterometrus silenus 24–28°C 70–80% 10–15 cm torfu kokosowego lub ziemi, stale lekko wilgotne
    Smeringurus mesaensis 24–30°C, nocą chłodniej niska, zraszany tylko jeden róg minimum 10 cm piasku, najniższa warstwa lekko wilgotna
    Centruroides edwardsii 24–28°C umiarkowana kilka cm lekko wilgotnego podłoża, pionowa kora do wspinania

    Wilgotność u Heterometrus najłatwiej utrzymać, podlewając podłoże w jednym rogu co kilka dni, zamiast zraszać cały zbiornik – mokre ściany i stojąca woda sprzyjają pleśni. U pustynnego Smeringurus lekko wilgotna dolna warstwa piasku sprawia, że nory się nie zasypują. Zimą w chłodnym mieszkaniu mata grzewcza jest konieczna, latem często można ją wyłączyć. Temperaturę kontrolujcie termometrem, a nie „na oko”.

    Czym i jak często karmić skorpiona?

    Skorpiony to drapieżniki, które jedzą wyłącznie żywe owady. W rozdziale o hodowli z mojej książki piszę o pajęczakach hodowlanych ogólnie: to drapieżniki karmione żywymi owadami, zwykle raz, dwa razy w tygodniu, z ofiarą dobraną rozmiarem do zwierzęcia. Przy skorpionach ta zasada się sprawdza, z jedną poprawką – dorosłe osobniki jedzą rzadziej.

    • młode skorpiony: 1–2 małe owady dwa razy w tygodniu,
    • dorosłe: 1–3 owady co 7–10 dni,
    • wielkość ofiary: nie większa niż tułów skorpiona,
    • niezjedzone owady wyjmujcie po 24 godzinach, a przed wylinką nie wpuszczajcie ich wcale.

    Na karmę najlepiej sprawdzają się karaczany i świerszcze. Dorosłym Heterometrus u mnie najczęściej idzie Karaczan argentyński duży (3-5 cm) (od 10 zł), a mniejszym skorpionom możecie podawać drobniejsze owady z kategorii Owady karmowe.

    Gatunkom leśnym dajcie płytką miseczkę z wodą. Pustynne pobierają wodę głównie z pokarmu – wystarczy im od czasu do czasu zrosić jeden róg terrarium.

    Jak wygląda wylinka u skorpiona?

    Skorpion, jak każdy stawonóg, ma twardy, chitynowy egzoszkielet, który nie rośnie razem z nim. Żeby urosnąć, musi go zrzucić – to właśnie linienie. Większość skorpionów linieje 5–7 razy, zanim osiągnie dorosłość, a dorosłe osobniki już nie linieją. Zbliżającą się wylinkę poznacie po tym, że skorpion:

    • przestaje jeść,
    • chowa się w kryjówce albo zakopuje w podłożu,
    • ma wyraźnie „napompowany” odwłok i matowy pancerz.

    Sama wylinka trwa kilka godzin. Świeżo wylinkowany skorpion jest jasny i miękki, a jego pancerz twardnieje przez kilka dni. W tym czasie nie karmcie go i nie wpuszczajcie do terrarium żywych owadów – nawet świerszcz potrafi zranić bezbronne zwierzę. Podczas linienia trzeba zapewnić zwierzęciu spokój – tej zasady pilnuję u każdego pajęczaka w hodowli, nie tylko u pająków. Stary pancerz, który zostanie w terrarium, możecie potem wyjąć pęsetą.

    Czy jad skorpiona jest niebezpieczny dla człowieka?

    U większości gatunków użądlenie oznacza dla zdrowego dorosłego człowieka ból i obrzęk, porównywalne z użądleniem pszczoły lub szerszenia. Groźnych dla życia jest kilkadziesiąt gatunków, niemal wszystkie z rodziny Buthidae – między innymi z rodzajów Androctonus, Leiurus, Tityus i część Centruroides.

    Wśród hodowców krąży reguła: „duże szczypce – słaby jad, cienkie szczypce i gruby ogon – silny jad”. To przydatna wskazówka, ale nie gwarancja, więc nie opierajcie na niej decyzji o bezpieczeństwie. Zawsze sprawdzajcie konkretny gatunek. Tak to wygląda przy skorpionach z mojej oferty:

    • Heterometrus silenus – jad słaby, użądlenie boli miejscowo; w obronie częściej używa szczypiec niż kolca,
    • Smeringurus mesaensis – jad słaby do umiarkowanego, ból porównywany do użądlenia szerszenia,
    • Centruroides edwardsii – jad działający na układ nerwowy; kolumbijscy toksykolodzy zaliczają ten gatunek do groźnych dla zdrowia człowieka.

    Osobną sprawą jest alergia – u osoby uczulonej nawet słaby jad może wywołać wstrząs anafilaktyczny. Dlatego terrarium ze skorpionem nie stoi w pokoju małego dziecka ani tam, gdzie łatwo o przypadkowy kontakt.

    Co zrobić po użądleniu skorpiona?

    Najważniejsza rada: w razie użądlenia skontaktujcie się z lekarzem i podajcie dokładną, łacińską nazwę gatunku. Zanim to zrobicie:

    1. Zachowajcie spokój i odsuńcie się od zwierzęcia – zamknijcie terrarium albo przykryjcie skorpiona pojemnikiem.
    2. Zdejmijcie pierścionki, zegarek i bransoletki z użądlonej ręki, zanim pojawi się obrzęk.
    3. Umyjcie miejsce użądlenia wodą z mydłem i przyłóżcie zimny okład – lód zawinięty w materiał.
    4. Nie nacinajcie rany, nie wysysajcie jadu i nie zakładajcie opaski uciskowej.
    5. Zapiszcie nazwę gatunku i godzinę użądlenia, a potem obserwujcie objawy przez kilka godzin.

    Dzwońcie pod 112, jeśli pojawi się cokolwiek poza bólem i obrzękiem w miejscu użądlenia: drętwienie rozchodzące się po ciele, drżenie lub skurcze mięśni, ślinotok, zaburzenia widzenia, kołatanie serca, duszność albo obrzęk twarzy. Po użądleniu przez skorpiona z rodziny Buthidae, na przykład z rodzaju Centruroides, skontaktujcie się z lekarzem lub ośrodkiem toksykologicznym nawet wtedy, gdy na początku czujecie tylko ból. Dzieci, osoby starsze i uczulone reagują na jad silniej.

    Czy skorpiona można brać na ręce?

    Da się, ale nie polecam. Skorpion nie ma z tego żadnej przyjemności, a przestraszony broni się szczypcami albo kolcem.

    „Jeśli zdecydujesz się wziąć pająka czy skorpiona na rękę, to pamiętaj, że robisz to na własną odpowiedzialność!” — z książki Wojtka „Pająki nie są takie straszne”, s. 36

    Płoszczyca z filmu, złapana do ręki, zastygła w bezruchu, udając martwą – to jej sposób na drapieżniki. Skorpion zachowa się inaczej: Heterometrus uniesie otwarte szczypce i ogon w pozycji obronnej, a szybkie gatunki, jak Centruroides czy Smeringurus, w ułamku sekundy uciekną albo użądlą.

    Przy jadowitych pajęczakach unikam bezpośredniego kontaktu ręką – prace w terrarium wykonuję narzędziami, jak Pęseta prosta 20 cm albo Pęseta tęczowa prosta 27 cm. Do przenoszenia skorpiona najwygodniej użyć pojemnika i kawałka sztywnej tektury: nakrywacie zwierzę pojemnikiem, wsuwacie tekturę pod spód i gotowe.

    Co zrobić, gdy skorpion ucieknie z terrarium?

    Terrarium musi być szczelne i dobrze zabezpieczone przed ucieczką zwierzęcia – spokój i ostrożność to podstawa udanej hodowli. Po każdym karmieniu sprawdzajcie zamknięcie – lepiej dwa razy za dużo niż raz za mało. Jeśli skorpion jednak zniknie:

    1. Zamknijcie pomieszczenie i uszczelnijcie szparę pod drzwiami ręcznikiem.
    2. Wyprowadźcie z pokoju dzieci i zwierzęta.
    3. Szukajcie w ciemnych, ciepłych i ciasnych miejscach: pod meblami, za terrarium, w butach, pod leżącymi ubraniami.
    4. Poszukiwania powtórzcie w nocy z latarką UV – pancerz skorpiona świeci pod nią na niebiesko-zielono, więc łatwo go wypatrzeć.
    5. Złapcie go pojemnikiem i tekturą albo długą pęsetą – nigdy gołą ręką.
    6. Zanim wpuścicie go z powrotem, znajdźcie i usuńcie drogę ucieczki.

    Skorpion w mieszkaniu szuka kryjówki, a nie człowieka. Nie ma powodu do paniki, ale jest powód do dokładności – zwłaszcza przy gatunku takim jak Centruroides edwardsii.

    Dlaczego skorpion nie je i kiedy się martwić?

    Brak apetytu to najczęstszy powód niepokoju początkujących – i zwykle niepotrzebny. Skorpiony mają bardzo wolny metabolizm, a dorosły osobnik potrafi nie jeść tygodniami bez szkody dla zdrowia. Najczęstsze przyczyny to:

    • zbliżająca się wylinka,
    • stres po transporcie albo przeprowadzce do nowego terrarium,
    • zbyt niska temperatura,
    • zwykła sytość po ostatnim karmieniu.

    Widziałem ten efekt nawet na płoszczycy z filmu – świeżo pozyskana była „w szoku” po transporcie i przez pierwszy dzień nie chciała jeść. Ptaszniki potrafią nie jeść przez tydzień, dwa, a nawet miesiąc – to u nich nic niezwykłego, nie panikuję, tylko cierpliwie obserwuję. Przy skorpionie podejście jest takie samo: sprawdźcie temperaturę, nie wrzucajcie codziennie nowych owadów i dajcie zwierzęciu czas.

    Martwcie się wtedy, gdy skorpion ma wyraźnie pomarszczony, zapadnięty odwłok, jest apatyczny poza okresem wylinki albo ma kłopot z utrzymaniem się na nogach. Odwodnienie jest dla niego groźniejsze niż głód, więc najpierw zadbajcie o wodę i właściwą temperaturę.

    Czy na skorpiona trzeba mieć zezwolenie?

    Na trzy gatunki z mojej oferty – Heterometrus silenus, Smeringurus mesaensis i Centruroides edwardsii – nie potrzebujecie zezwolenia ani dokumentów CITES. Nie ma ich na polskiej liście gatunków niebezpiecznych dla życia i zdrowia ludzi ani w załącznikach Konwencji Waszyngtońskiej (stan na wrzesień 2026).

    W książce piszę, że w większości przypadków posiadanie pająka nie wymaga zezwolenia, z wyjątkiem gatunków niebezpiecznych oraz tych objętych Konwencją Waszyngtońską. Przy skorpionach jest dokładnie tak samo:

    • gatunki niebezpieczne – art. 73 ustawy o ochronie przyrody zakazuje ich posiadania i przetrzymywania, a listę określa rozporządzenie Ministra Środowiska z 3 sierpnia 2011 r.; ze skorpionów są na niej m.in. wybrane gatunki z rodzajów Androctonus, Leiurus, Tityus, Hottentotta i Centruroides (np. C. sculpturatus, C. noxius, C. suffusus),
    • kategoria I to gatunki najgroźniejsze i prywatnie trzymać ich nie można; na gatunek z kategorii II regionalny dyrektor ochrony środowiska może wydać zezwolenie, jeśli warunki przetrzymywania potwierdzi powiatowy lekarz weterynarii,
    • CITES – ze skorpionów obejmuje tylko gatunki z rodzaju Pandinus, m.in. popularnego skorpiona cesarskiego (Pandinus imperator).

    Ta sama lista pokazuje, dlaczego zawsze trzeba sprawdzać nazwę gatunku, a nie samego rodzaju: kilku krewnych Centruroides edwardsii na niej jest, a on sam – nie. Dla porównania, z pająków na tej liście jest m.in. pięć gatunków wdów z rodzaju Latrodectus.

    Gdzie i jak kupić skorpiona?

    Kluczowe są legalne pochodzenie zwierzęcia i pewna nazwa gatunkowa. Kupując pajęczaka objętego Konwencją Waszyngtońską (CITES), sprzedający musi wam wydać dokument potwierdzający legalne pochodzenie zwierzęcia. Przy pozostałych gatunkach zwracajcie uwagę na:

    • pełną nazwę łacińską w ofercie – „skorpion azjatycki” to za mało, żeby sprawdzić przepisy i parametry,
    • stadium rozwoju (np. L3/4, semi/sub, adult) – od niego zależą wielkość pojemnika i karmy,
    • kondycję zwierzęcia: pełny, niepomarszczony odwłok, kompletne odnóża i ogon, żywa reakcja na otoczenie,
    • pochodzenie z hodowli zamiast odłowu z natury – zwierzęta z hodowli są zwykle w lepszej kondycji,
    • możliwość zadania pytań i obejrzenia okazu przed zakupem.

    Wolicie obejrzeć okaz na żywo, zanim zdecydujecie się na zakup? Zapraszamy do naszego sklepu terrarystycznego we Wrocławiu przy ul. Św. Mikołaja 63 – czynne codziennie od 10 do 19. Na miejscu pomożemy dobrać gatunek do waszych warunków i skompletować terrarium.

    Ile kosztuje hodowla skorpiona?

    Start z Heterometrus silenus i szklanym terrarium to wydatek około 720 zł. Poniżej ceny z mojego sklepu z września 2026:

    Najwięcej kosztuje terrarium. Młodemu skorpionowi na pierwsze miesiące wystarczy plastikowy pojemnik za kilkanaście–kilkadziesiąt złotych, a cały start zamknie się wtedy w około 350–400 zł. Stałe koszty są niewielkie: dorosły skorpion zjada kilka owadów miesięcznie, a mata grzewcza o małej mocy zużywa niewiele prądu.

    Jakie błędy popełniają początkujący hodowcy skorpionów?

    Wyznaję podejście, w którym najpierw poznaję dany gatunek – bez znaczenia, czy to pająk, jaszczurka czy skorpion – potem kompletuję potrzebne wyposażenie, a dopiero na samym końcu nabywam wymarzonego pupila. Ta kolejność eliminuje większość błędów, zanim się pojawią. Najczęstsze z nich to:

    1. zakup „skorpiona” bez znanej nazwy gatunku, a więc bez wiedzy o jadzie, parametrach i przepisach,
    2. pierwszy skorpion z rodziny Buthidae tylko dlatego, że jest ładny albo tani,
    3. zbyt płytkie podłoże dla gatunku kopiącego,
    4. mata grzewcza pod podłożem zamiast z boku zbiornika,
    5. pustynny gatunek w mokrym terrarium albo leśny w suchym,
    6. kilka skorpionów w jednym terrarium – często kończy się kanibalizmem, zwłaszcza w czasie wylinki,
    7. przekarmianie i zostawianie żywych owadów w terrarium na dłużej niż dobę,
    8. nieszczelna pokrywa i otwory wentylacyjne szersze niż zwierzę,
    9. branie skorpiona na rękę, „bo przecież ma słaby jad”.

    Co zrobić, gdy znajdziecie „skorpiona” nad wodą?

    Obejrzyjcie go, zróbcie zdjęcie i zostawcie tam, gdzie był. Płoszczyca szara jest w Polsce gatunkiem pospolitym, a mimo to ja sam nigdy wcześniej nie widziałem jej na żywo – dlatego byłem tym zwierzęciem zachwycony.

    „Ja jestem niesamowicie podjarany tym zwierzęciem. A jestem podjarany dlatego, że pomimo tego, że ona jest pospolita, to ja w życiu jej nie widziałem.” — z filmu, 11:45

    Tego osobnika utrzymałem przy życiu i najprawdopodobniej wypuszczę go z powrotem do Odry – blisko miejsca, w którym go znaleziono. Dzikie owady z polskich wód nie nadają się na zwierzęta domowe; do hodowli są prawdziwe skorpiony z legalnego źródła.

    Zdarzają się osobniki płoszczycy, które potrafią latać – takim okazał się właśnie ten egzemplarz. W locie widać jej jaskrawoczerwony odwłok, normalnie ukryty pod skrzydłami.

    „Zdarzają się osobniki, które faktycznie potrafią latać, i takim właśnie osobnikiem jest ta dokładnie płoszczyca.” — z filmu, 9:20

    A wy? Spotkaliście kiedyś „wodnego skorpiona”, zaleszczotka w starej książce albo latającą płoszczycę? Dajcie znać w komentarzu pod filmem.