Mam u siebie kilkadziesiąt pająków, nie licząc kilkunastu kokonów – tak wychodzi z liczenia na oko, kiedy pół roku po materiale dla wspierających w końcu otwieram hodowlę dla wszystkich. Każdy pająk ptasznik w tej kolekcji ma swoją historię, więc zamiast pokazywać każdą szafę, biorę was przez najciekawsze kąty: od Brachypelma auratum za 90 zł, przez wylinkę największego pająka w kolekcji, po trzy puste terraria czekające na nowego lokatora.
Ile pająków i innych bezkręgowców mam naprawdę w hodowli?
Pół roku wcześniej pokazałem całą hodowlę tylko osobom wspierającym kanał, a w komentarzach ciągle wracało pytanie, kiedy pokażę ją publicznie. W końcu robię to teraz – bez kamery zaglądającej do każdej szafy, bo to wydłużyłoby nagranie o jakieś dwa dni.
Kiedy próbuję policzyć wszystko na koniec, wychodzi mi „kilkadziesiąt pająków” – i to bez kokonów, których mam kilkanaście. Nie liczę też preparatów wiszących na ścianie ani owadów karmowych trzymanych w osobnej szafie – to zupełnie inna, mniej efektowna część hodowli.
- preparaty na ścianie – niewliczone,
- owady karmowe w szafie – niewliczone,
- kokony – kilkanaście sztuk, liczone osobno.
„Mam może, nie wiem, kilkadziesiąt pająków. Jeżeli chcecie, możecie policzyć i dajcie znać, ile pająków i innych stworków wam wyszło. Nie licząc kokonów, bo tam jest ich kilkanaście.” — z filmu, 28:44
Jakie ptaszniki z rodzaju Brachypelma mam w hodowli?
Na jednym z regałów stoi kilka gatunków z rodzaju Brachypelma i przy nim lubię zatrzymać się najdłużej. Jest „prawdziwa” B. smithi – gatunek rzadki w hodowlach – i jej kuzynka, Brachypelma hamorii, jedyny ptasznik należący do mojej mamy, mniej kontrastowa od smithi.
Obok mieszka Anabelle, moja ulubienica znana z kanału – samica Brachypelma auratum, która liniała dwa tygodnie przed tym nagraniem. Ten rodzaj poleca się początkującym najczęściej, bo jad Brachypelm jest słaby, a ukąszenie przypomina użądlenie pszczoły. Czwarty gatunek na regale to Brachypelma boehmei z Meksyku – u mnie charakterna i zawsze chętna do jedzenia.
Rodzaj liczy osiem gatunków o jaskrawym ubarwieniu, żyje głównie w Meksyku i cały jest objęty CITES, więc przy zakupie dostajecie dokument legalnego pochodzenia. Samice żyją ponad 20 lat, samce po ostatniej wylince już tylko rok–trzy lata, a na odwłoku mają włoski parzące. W terrarium liczy się więc pozioma powierzchnia i warstwa podłoża, a nie wysokość.
Na start w sam raz będzie Brachypelma auratum – L2/3 (90 zł) – dokładnie taka, jaką była Anabelle na początku. Jeśli wolicie gatunek mojej mamy, jest też Brachypelma hamorii – L3 (50 zł).
Wolicie zobaczyć takiego pająka na żywo przed zakupem? W naszym sklepie terrarystycznym we Wrocławiu przy ul. Św. Mikołaja 63 obejrzycie okazy na własne oczy codziennie w godzinach 10–19, a na miejscu doradzimy, który gatunek Brachypelma pasuje do waszego terrarium.
Dlaczego wylinka Theraphosa apophysis jest tak niebezpieczna dla hodowcy?
Największy pająk w mojej hodowli to samica Theraphosa apophysis i akurat przed tym nagraniem zaczęła linieć – mimo że się tego spodziewałem, i tak mnie zaskoczyła. Cała pokryła się „dywanikiem” z włosków parzących, które mają chronić ją przed drapieżnikami, w tym przede mną.
„Ten dywanik, ten meszek, trochę jak na mojej klacie jak już będę siwy, to jest dywanik z włosków parzących, które chronią pająka podczas procesu linienia przed potencjalnymi drapieżnikami, w tym przypadku przede mną.” — z filmu, 8:41
Ustawiłem pojemnik tak, żeby mieć nad całym procesem kontrolę, i planowałem złapać to linienie na timelapse. W hodowli mam więcej niż jedną taką samicę – druga mieszka w osobnym terrarium. Ten gatunek potrafi wręcz „zagnieździć się” w podłożu, pokrywając je włoskami parzącymi, więc wkładanie tam ręki bywa ryzykowne.
Włoski parzące nie zawierają jadu – działają mechanicznie, drażniąc skórę i błony śluzowe, i występują głównie u ptaszników z Nowego Świata, do których należy Theraphosa. Na zdjęciu w mojej książce widać pazury jadowe tego gatunku zestawione z palcami dorosłego człowieka – różnica w skali robi wrażenie. Zbyt mało wody w organizmie samicy z rodzaju Theraphosa może sprawić, że utknie ona w starej skórze w trakcie linienia, co bywa śmiertelne. Dorosłą samicę tego olbrzyma mamy teraz w sklepie: Theraphosa apophysis – samica 4 DC (590 zł).
| Gatunek | Jad | Rozmiar dorosłej samicy (DLS) | Długość życia samicy |
|---|---|---|---|
| Brachypelma auratum | słaby | ok. 14–15 cm | 20–30 lat |
| Brachypelma boehmei | słaby | ok. 14–15 cm | 20–30 lat |
| Brachypelma hamorii | słaby | ok. 15–16 cm | 20–30 lat |
| Theraphosa apophysis | słaby | do ok. 26 cm | 15–20 lat |
Jak organizuję tak dużą hodowlę – pojemniki, terraria, regały?
Najmłodsze pająki trzymam w najróżniejszych małych pojemniczkach – to pierwsza i najmniej efektowna część hodowli, ale właśnie od niej zaczyna się każdy nowy gatunek. Na górnej półce z pojemniczkami mieszka między innymi dorosły samiec Pamphobeteus platyomma i Melopoeus lividus (dawniej Cyriopagopus lividus), który podczas nagrania próbował mi uciec.
Cała reszta stoi na trzech regałach ze szklanymi terrariami, a na samej górze jednego z nich trzymam woliery z kokonami motyli czekającymi na wylęg. Osobno, we własnym terrarium, mieszka Ephebopus murinus, czyli mój „szkieletor” z Gujany Francuskiej – broni swojej norki i nie lubi, jak ktoś zagląda za blisko.
- małe pojemniczki – najmłodsze pająki,
- większe pudła – dorastające osobniki,
- górna półka z pojemniczkami – dorosłe okazy, jak platyomma czy lividus,
- trzy regały ze szklanymi terrariami – reszta kolekcji.
Oba „trudniejsze” gatunki z tej półki macie też u nas: Melopoeus (ex. Cyriopagopus) lividus – L3 (70 zł) i dorosłą Ephebopus murinus – samica 4,5 DC (450 zł). To pająki dla osób, które mają już za sobą pierwszego, spokojniejszego ptasznika.
Który pająk ptasznik jest dobry na początek, a którego unikać?
Jeden z pająków w hodowli nie ma nawet polskiej nazwy – to Vitalius chromatus, znany wcześniej jako Nhandu chromatus. Jest bardzo charakterny, ale chętnie je, szybko rośnie i dobrze znosi drobne błędy, dlatego polecam go jako pierwszego ptasznika dla kogoś, kto zaczyna.
„Bardzo charakterne pająki, ale polecam jako na przykład pierwszy do hodowli. Super wybór.” — z filmu, 21:12
Młodego pająka tego gatunku kupicie u nas za 25 zł: Vitalius (ex. Nhandu) chromatus – L4. Zupełnie inaczej jest z Pamphobeteus sp. „tigris” – to najbardziej defensywny pająk, jakiego mam. Gryzie, drapie, szczypie i naprawdę przebija w tym wszystkie inne moje zwierzęta.
„On gryzie, on drapie, on szczypie. To jest najbardziej defensywny pająk, jakiego mam. Serio, on przebija wszystkie inne rzeczy. Chory na umyśle. Dramat.” — z filmu, 26:59
Co dalej z pustymi terrariami?
Trzy terraria w mojej hodowli stoją teraz puste i szczerze nie wiem jeszcze, kogo tam wstawić. Piszcie w komentarzach pod filmem, co powinno tam zamieszkać – czytam wszystko.
Jedno zastrzeżenie: wolałbym, żeby to nie był kolejny wąż, bo węża i tak szykuję już na grudzień albo styczeń. Zobaczymy, co wymyślicie.
